Nocna Zmiana – Spider-Man – Recenzja

Nocna Zmiana – Spider-Man – Recenzja
5 (100%) 3 votes

Przyszedł czas na kolejny tom przygód pająka z sąsiedztwa. Spider-Man Nocna zmiana to już czwarty tom Parkera w swoim własnym ciele. Zarazem jest ostatnim tomem przed Tajną Wojną, do której wydawnictwo Egmont dąży ze wszystkimi swoimi seriami. Czy Spider nadal jest nośnym tematem oraz czy warto sięgnąć po ten tom? Zdecydowanie tak. Dlaczego? Przekonacie się już za chwilę.

Spider-Man Nocna Zmiana to koniec międzywymiarowych podróży naszego bohatera. Nareszcie trafia do domu, gdzie planuje sobie odpocząć i zająć się swoją własną firmą. Parker Industries to jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie firm, z niewyobrażalnymi zabezpieczeniami przeciwko włamaniom. Jednak co się wydarzy, kiedy stanie na przeciw duchowi. Dodatkowo do miasta wróciła Czarna Kotka, która po raz kolejny przeszła na Ciemną Stronę Mocy. Planuje odzyskać wszystkie swoje skradzione dobra, i biada tym, którzy staną na jej drodze.

Ostatni tom przed Tajną Wojną to oczywiście dzieło Dana Slotta, ale nie tylko. W Spider-Man Nocna Zmiana mamy dwóch autorów. Drugim jest Christos Gage, który ma na swoim koncie scenariusz do kilku przygód pajęczaka czy Red Sonji. Polskim czytelnikom może być dodatkowo znany z Anihilacji. Jeżeli chodzi o fabułę, to jest ona prowadzona dwutorowo. Pierwsza część to oczywiście Spider-Man i walka z Duchem, który planuje zniszczyć jego firmę. Trzeba przyznać, że ta część historii jest całkiem, całkiem. Niestety nie przypomina ona dawnych czasów i starć z takimi złoczyńcami jak Shocker, Electro czy Skorpion. Drugi nurt Spider-Man Nocna Zmiana wypada dużo lepiej. Skupia się on na Czarnej Kotce i jej przemianie w lidera podziemia. To już nie jest ta sama Felicja, którą pamiętamy z romansów z Parkerem. Poprzez odzyskanie swojej kolekcji, chce zerwać ze swoim dawnym „ja”, więc jest to dużo bardziej interesujące niż walka z duchem. Fabuła obu opowieści dodatkowo zmierza w jednym kierunku. Co niewątpliwie ratuje motyw z Duchem. Dan Slott jak i Christo Gage wspólnie stworzyli przyjemną historię, a co najważniejsze zamykają pewien rozdział w życiu Spider-Mana.

Oprócz głównej historii, w Spider-Man Nocna Zmiana, znajdziemy również trzy krótkie opowieści. Nie są związane zupełnie z fabułą, i trzeba je traktować jako humorystyczny dodatek. Pierwotnie wydane były w USA jako Annual. Najlepszym z nich jest zdecydowanie A-May-Zing Spider-Ciotka. Nie ważne, że to tylko dwie kartki. Dawno się tak nie śmiałem. Ciche miejsce i Nie mogę się powstrzymać, są również interesujące, zarówno fabularnie jak i graficznie. Jednak Ciotka wygrywa. Miłe odprężenie na koniec. Zwłaszcza, że czekają nas Tajne Wojny i tak, naprawdę zamknięcie pewnego rozdziału z Marvel NOW!

Za wydanie komiksu w naszym kraju odpowiada jak poprzednio Wydawnictwo Egmont. Lakierowana okładka ze skrzydełkami to już standard w tym przypadku. Dla przypomnienia na skrzydełkach mamy informacje o autorach oraz informacje o nadchodzących premierach i seriach. Na grzbiecie tym razem Parker, który zakłada maskę. Może nie jest to rewelacyjna opcja, ale nie ma błędu jak w przypadku pierwszego i drugiego tomu, gdzie na grzbiecie jest ten sam rysunek. Czyja to wina? Do teraz nie wiadomo. Nie zabrakło również galerii okładek poszczególnych zeszytów. No i oczywiście reklamy, nie tylko Spider-Mana ale również nurtu wydawniczego Marvel Classic. Czyli troszeczkę starszych opowieści o zdecydowanie większych gabarytach, no i oczywiście cenie.

Spider-Man Nocna Zmiana do dobry komiks, który wycisza nam troszeczkę bum jaki nastał w świecie pająków. Co prawna nie wpływa on znacząco na całe uniwersum Marvela, pomimo tego, że wprowadza kilku nowych bohaterów. Zarówno Dan Slott jak i Christo Gage świetnie radzą sobie w tym tomie tworząc spójną opowieść. Do tego wszystkiego dokładamy jeszcze rysunki Huberto Ramosa i jest naprawdę dobrze. Mogło by być lepiej, można by było zamienić Ducha na kogoś bardziej znanego. To chyba największa bolączka tej serii. Pojawiają się mniej znani lub nowi złoczyńcy, którzy nie wnoszą zbyt dużo swoim bytem. Szkoda, poprzednio przynajmniej mogliśmy poczytać o Goblinie. Spider-Man Nocna Zmiana jest komiksem dobrym, temu nie da się zaprzeczyć i naprawdę warto przeczytać.

 

Ocena: 7/10

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.