Tajne Wojny – Thorowie czyli CSI Asgard!

Tajne Wojny – Thorowie czyli CSI Asgard!
5 (100%) 3 votes

Wydawnictwo Egmont wielkimi krokami zbliżało się do wydarzenia jakim jest Tajna Wojna i utworzenie Bitewnego Świata. Tak, nareszcie mamy już dostępny Bitewny Świat! Wywraca to uniwersum Marvela o 360 stopni, i dzieli fanów na dwa obozy niczym drużyny X-Men. Jednak dzięki temu mogą powstać tak interesujące komiksy jak Thorowie. Czyli niejako alternatywne uniwersum w którym policjanci dzierżą młoty i są Gromowładnymi!

Pomysłów na kosmiczną policje w uniwersum Marvela było dużo. Teraz przyszedł czas aby Thorowie wprowadzili swoje porządki. A to wszystko dzięki wprowadzeniu Bitewnego Świata i Jasona Aarona, który udowodnił już wielokrotnie, że potrafi pisać przygody Gromowładnych. Nowy świat, miks bohaterów no i zagadka niczym z CSI. Czy jednak aby to nie przesada? Czy może warto sięgnąć po ten niecodzienny komiks. Przekonacie się już za chwilę.

Gdy Bitewny Świat ma kłopoty, na pomoc przybywają Thorowie. Elitarny oddział Gromowładnych wyposażonych w młoty pilnuje porządku w każdym królestwie. Nie pozostawiają oni nierozwiązanych spraw, nawet tych najtrudniejszych. Jednak ostatnio seria tajemniczych zabójstw staje się nie lada wyzwaniem. Nawet Thorlife i Beta Ray Thor mają z nią problem. Aby ją rozwiązać Thorowie jakich znamy i ci nowi będą musieli zaryzykować wszystko. Tajemnicze śledztwo może zniszczyć fundamenty na, których powstał ich świat.Thorowie kadr

W komiksie Tajne Wojny Thorowie dostajemy dwie opowieści. Jedną autorstwa Jasona Aarona skupiającą się na Bitewnym Świecie, a druga to kultowa opowieść o Thorze zamienionym w żabę. Co do głównego komiksu Thorowie, to świetna opowieść kryminalna. Aaron bardzo ładnie prowadzi całą historię w której nic nie jest takie oczywiste. Również wykorzystuje swoje doświadczenie związane z pisanie przygód Thora. Co ciekawe w roli głównej ustawia Thora z uniwersum Ultimate, trzeba przyznać, że jest to ciekawy zabieg. Pasuje on idealnie do roli detektywa wydziału zabójstw, bo do tego sprowadza się cała historia. Reszta bohaterów pomimo mniejszej roli jest też ciekawie dobrana. Na pewno rozbawi wszystkich Groot z młotem, który mówi „Jam jest Thor!”, czy Niszczyciel ze skrzydełkami i peleryną. Generalnie cały świat wypada bardzo interesująco i szkoda, że poza tym tomem nie uświadczymy w nim przygód. A szkoda, bo „komisarz Odyn” jest świetny. Pomysł Aarona na CSI jest jak najbardziej do rozwinięcia, niemniej największym minusem całości jest obowiązkowa znajomość Tajnej Wojny i dwóch tomów Gromowładnej. O ile jeszcze tą drugą pozycje można jeśli się uprzemy ominąć, to bez znajomości Tajnej Wojny, będzie bardzo ciężko.

Druga opowieść w komiksie Tajne Wojny Thorowie, to wcześniej już wspomniana opowieść o żabie. Ale nie byle jakiej żabie. To właśnie Gromowładny zostaje zamieniony w tego małego zielonego stwora i stara się dotrzeć przez Central Park do swojego Mjolnira, aby móc powrócić do Asgardu gdzie wybierany jest następca Odyna. Trafia on w sam środek konfliktu żab i szczurów. Brzmi zabawanie? Owszem, jest zabawnie bo dzięki tej historii powstał Throg! Warto pamiętać, że oba zeszyty tej historii Thor 364 i 365 pochodzą z 1966 roku. Może i jest to archaiczna opowieść, jednak należy do tych, które trzeba znać. Scenariusz i rysunku stworzył Walter Simons, który wpisał się w historię Marvela jako jeden z ważniejszych autorów Thora czy Klasycznych Gwiezdnych Wojen. Kto nie zna Throga, po tym komiksie na pewno go pokocha i sięgnie po Pet Avengers!Thorowie Loki

W przypadku komiksy Thorowie mamy dwóch rysowników. Chris Sprouse, który w Marvela rysował przygody Czarnej Pantery, oraz Goran Sudzuka chorwacki rysownik znany z Hellblazera czy Y-Ostatni z mężczyzn. Obaj panowie reprezentują podobny styl, dlatego bez zgrzytów przechodzi się pomiędzy poszczególnymi zeszytami. Rysunki są dynamiczne, a dominują w nich ciemne barwy, które nadają tajemniczości całemu śledztwu.  Jeżeli chodzi natomiast o wydanie komiksu na naszym rynku to Egmont stanął na wysokości zadania. Nie zabrakło oczywiście masy alternatywnych okładek i reklam gdzie jeszcze spotkamy Thora. Natomiast świetnym zabiegiem do komiksu Thorowie jest dodanie dwóch zeszytów retro. Uzupełnia nam to gabarytowo cały tom, a przy okazji możemy zapoznać się z kultową opowieścią.

Po przeczytaniu komiksu nasuwa mi się masę myśli i jedno kluczowe pytanie. Czy Tajne Wojny Thorowie to dobry komiks? Z każdym dniem po przeczytaniu mój zachwyt stopniowo opadał. Utrzymuje się jednak fun jaki sprawiła mi ta pozycja. Jednak nie jest to jakaś wybitna opowieść. Owszem jest inna, z zupełnie świeżym spojrzeniem na nordyckiego boga piorunów. Jason Aaron naprawdę się stara, ale tak jak już wspominałem wcześniej czujemy niedosyt. Jako wielki fan Thora zdecydowanie polecam. Jeżeli jednak nie czytaliśmy Tajnej Wojny to lepiej ten komiks odpuścić i poczekać na Marvel 2.0. A premiera już w grudniu i Staruszek Logan! Ja na pewno nie odstawie Mjolnira do szafy i nadal będę śledzić przygody Gromowładnych!

Ocena: 8/10

Thorowie Okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

5 thoughts on “Tajne Wojny – Thorowie czyli CSI Asgard!

  1. Nie jestem fanką komiksów i raczej ta pozycja by mnie nie zainteresowała, ale to, co przykuło moją uwagę to szczegółowość detali (np. specyficzna czcionka w dymkach). To coś, na co nie zwraca się uwagi, a jednak wpływa na odbiór tekstu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.