Jeden z głowy – All New X-Men

Kiedy ktoś mnie pyta o ulubione drużyny superbohaterów bez zastanowienia polecam X-menów. Dlaczego? Ponieważ w ich przygodach każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Jest większy problem, akcja oraz problemy egzystencjonalne. A coś co zdecydowanie wyróżnia te serie to podróże w czasie. Dalsze losy oryginalnej piątki X-men można śledzić w 5 tomie ich przygód zatytułowanym Jeden z Głowy!

Jeżeli chodzi o podróże w czasie i ich konsekwencje, przygody X-menów to najlepszy przykład jak można niszczyć i naprawiać czas. Zdecydowanie jest to coś co lubię, gdyż moja przygoda z tą drużyną zaczęła się przez serial animowany. Tam Bishop i Cable starali się zmienić teraźniejszość aby naprawić przyszłość. W serii All-New X-men, Beast sprowadza swoich przyjaciół z młodości (oraz samego siebie) aby pokazać im do czego doprowadziły konflikty między nimi. Teraz jednak, kiedy nie może ich odesłać do ich czasów zaczyna mieć wyrzuty sumienia i poważny problem.

Przyszłość w czarnych barwach.

Dręczony wyrzutami sumienia Beast zastanawia się, jak naprawić szkody jakie wyrządziło pojawienie się we współczesności oryginalnych X-men. Stara się wymyślić sposób na odesłanie ich z nadzieją naprawy teraźniejszości. Tymczasem Bractwo Złych Mutantów z przyszłości nie zamierza się poddać. Pod wodzą syna Xaviera pomimo porażki planuje zemścić się na młodych mutantach i doprowadzić do zniszczenia X-men. Nastoletni mutanci muszą się zjednoczyć, jednak okazuje się to bardzo trudne gdyż Cyclops lata w kosmosie ze swoim ojcem a Jean Grey jest jakaś inna. Nabyła nowe moce a wszystko za sprawą procesu przed trybunałem Shi’ar.allnewxmen_tom5_02

Wszystko powoli zaczyna się psuć wśród młodych X-men. Rozłam narasta po tym jak Cyclops postanowił wyruszyć razem ze swoim ojcem na kosmiczne wojaże nie patrząc na swoich przyjaciół. Dodatkowo wydarzenia z Procesu Jean Gray odcisnęły piętno na każdym z bohaterów. Teraz Jean pomimo uzyskania nowych mocy nie jest do końca pewne czy chce dalej podążać ścieżką, która teoretycznie ma zapisaną. Starszy Beast nie może pogodzić się z problemem jakim jest odesłanie klasycznych X-Men do ich czasów. Pojawia się pewna postać, która pokazuje mu różnego rodzaju przyszłość jak mogła by być. Są wśród nich zarówno pozytywne jak i negatywne scenariusze. Pomysł na wykorzystanie kilkunastu artystów o różnych stylach do ich przedstawienia to świetny pomysł. Jest to pewnego rodzaju cisza przed burzą, bo główny wątek to istna burza czasoprzestrzenna.allnewxmen_tom5_03

Aby zrozumieć całą historię niestety trzeba sięgnąć po Bitwę Atomu. Tam po raz pierwszy pojawiło się Bractwo Złych Mutnatów z przyszłości pod wodzą młodego Xaviera. Tym razem poznajemy całą historię od czego się zaczęła jego nienawiść do X-Men. Brian Michael Bendis prowadzi całą opowieść w bardzo dobrym tempie. Mamy tu dynamiczną akcje i zmasowany atak Bractwa na X-Men, przeplatany retrospekcjami. W nich natomiast mamy odkrywane karty związane z młodym Xavierem. Trzeba przyznać, że Bendis robi to zgrabny sposób. Dozuje nam informacje tak aby czytelnik nie był do końca przekonany czy jego domysły są poprawne. Niestety na plus jak i minus wypada tym razem X-23, która jest świetną postacią, która tym razem wpada w relacje z Angelem. Przepraszam, ja tego nie kupuje.

Kolorowy świat X-men.

Za rysunki odpowiada oczywiście Stuart Immonen, który pracuje z Bendisem od same początku tego projektu. Jego prace nadal zachwycają. Dynamiczne plansze walki aż chce się oglądać. W tym tomie dominuje czerwień i wszystkie jej odcienie. Jedyną rzeczą do której można się przyczepić to „drobnica”. Chodzi o wiele rysunków na jednej stronie. Jeżeli dochodzą do tego jeszcze dialogi jest to niestety mało czytelne. Owszem nie jest tego dużo, ale po pewnym czasie męczy i psuje wizualnie komiks. Na plus wypada sam początek albumu, gdzie jak wspominałem wcześniej mamy przegląd alternatywnych wersji świata narysowane przez różnych artystów. Wiele z nich jest bardzo humorystycznych, a inne bardziej poważne jak Magik, która zajęła miejsce Doktora Strange’a.

Kolejny na półce.

Polskie wydanie to standardowe wydanie do jakiego przyzwyczaiło nas wydawnictwo Egmont. Lakierowana okładka ze skrzydełkami na których mamy informacje o autorach oraz listę innych komiksów. Dodatkowo dostajemy galerię alternatywnych okładek oraz reklamę z okładkami wszystkich tomów jakie wiążą się z All-New X-men. Na samym końcu znajdziemy zapowiedź kolejnego tomu, a na grzbiecie umieszczono Xaviera.allnewxmen_tom5_04

Piąty już tom z serii All-New X-men to dobry komiks po, który warto sięgnąć. Duet Bendis i Immonen to już klasa sama w sobie. Pomimo słabszego poprzedniego tomu, tym razem dostajemy coś co powinno usatysfakcjonować fanów X-men. Historia jest bardzo dobrze rozpisana i trzeba przyznać, że zaskakująca. Zakończenie również pozostawia w czytelniku bardzo duży niedosyt na kolejny tom. Niestety na kolejny tom przygód młodych X-Menów trzeba nam będzie poczekać, bo to ostatni album z ich przygodami w tym roku.

Ocena: 8/10

 allnewxmen_tom5_01

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

28 thoughts on “Jeden z głowy – All New X-Men

  1. Nie znam współczesnych komiksów, ale pamiętam swoje oczarowanie komiksami z dzieciństwa. Uczę notowania graficznego młodzież i dorosłych i często odwołuję się do stylistyki komiksu. Nie wiem, czy komiksy są już obowiązkowe na jakimś etapie edukacyjnym w szkołach? Jeśli nie, to szkoda. Warto je promować. Fajnie, że to robisz 🙂

  2. Ostatni komiks, jaki przeczytałam, to był chyba Kaczor Donald jakieś kilkanaście lat temu 😛 Ale za to myślę, że u nas na półkach jeszcze nie raz pojawią się tego typu pozycje, kiedy dzieci trochę podrosną 😉

  3. Jako dziecko czytałam Kaczora Donalda i do niego mam największy sentyment 😉 Totalnie nie jestem teraz w temacie komiksów, ale czasami mam ochotę po jakiś sięgnąć… Może nie koniecznie po X-menów, ale przejrzę Twojego bloga i może coś mnie zainteresuje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *