Pokłońcie się Rat Queens!

Kiedy ktoś mnie pyta jaki komiks polecam, zawsze muszę się zastanowić. Teraz już nie mam tego problemu bo dzięki Non  Stop Comics wiem, że w ciemno mogę zaoferować Rat Queens! Idealne fantasy dla obecnego pokolenia graczy komputerowych jak i tych trochę starszych.

Rat Queens przykuło moją uwagę na kilku zagranicznych portalach. Wysokie oceny i dobre opinie dla Image Shadowline nastawiały mnie na coś wielkiego. Zastanawiałem się w czym jest problem i gdzie jest haczyk. Ucieszyła mnie wiadomość, że nowe wydawnictwo Non Stop Comics startuje z tą serią. Ich wejście z tym komiksem na nasz rynek jest idealnie w stylu Rat Queens – mocne i z buta!

Tequila, wódka i magiczne grzybki!

Nabuzowane alkoholem, śmiertelnie niebezpieczne i niestroniące od awantur wojowniczki do wynajęcia. Za odpowiednią sumę staną po twojej stronie lub wykonają dla Ciebie zadanie. Rat Queens to cztery bohaterki Hannah – elfka czarodziejka w rockowym stylu, Violet – hipsterska przedstawicielka krasnoludów, Dee – po części heretyczka, kaznodziejka a zarazem kapłanka oraz Betty – malutka wyluzowana złodziejka z ciągotami do grzybków. Razem stawiają czoła przeciwnością losu nie stronią przy tym od używek wszelkiej maści.

Palisada to spokojna wioska, która ma niestety przyjemność gościć wiele grup najemników. Jedną z nich są Rat Queens, które swoją specyfiką działania nie mają dobrej opinii. Po ostatniej krwawej akcji w karczmie kapitan straży w Palisadzie wysyła różne grupy najemników z nowymi misjami. Oczywiście królowe też na taką trafiają jednak nie idzie ona po ich myśli, okazuje się, że to tylko podpucha a większa intryga kroi się w mieście. Trzeba tam wrócić i wyjaśnić całą sprawę przy pomocy miecza, alkoholu i grzybków!

Autorem komiksu jest Kurtis J. Wiebe, który odwalił kawał dobrej roboty. Oś fabularna pomimo intrygi jaka się rozwija przypomina sesję RPG. Największym plusem jest podeście autora do całego komiksu. Nie sili się na powagę i patetyzm. Wszystko jest traktowane z dużym przymrużeniem oka. Bohaterki są fenomenalne, każda w zupełnie innym klimacie i innych ciągotach. Mi najbardziej do gustu przypadła Dee i jej mroczne klimaty. W opowieści Wieb’a znajdziemy nie tylko klasyczne fantasy, ale również piekielnie dużą dawkę humoru, przygodę, horror i erotykę. Może nie w takiej kolejności, ale jest to mieszanka niczym z blendera.

Nikt nie jest idealny.

Od strony graficznej odpowiedzialny jest Roc Upchurch, którego styl rysowania idealnie mi odpowiada. Jego prace są realistyczne z lekkim niedbalstwem. Dzięki temu wprost idealnie wpisuje się w klimat Rat Quenns, a design bohaterek jest wprost genialny. Dodatkowo nie są one klasycznymi wychudzonymi pięknościami. Betty jest mała i płaska, a Violet ma szerokie uda co nie wpisuje się w kanon komiksowych superheroin. Często przeszkadzają mi dialogi, które zakrywają mniejsze kadry. Tym razem dialogi są tak dobre, że nie zwróciłem na to uwagi. Dodatkowo rekompensują to sceny krwawych i brutalnych walk, gdzie raczej nie doszukamy się białych chmurek.

Królowa jest tylko jedna – w 4 osobach.

Polskim wydawcą komiksu jest Non Stop Comics, dość młode wydawnictwo na naszym rynku. Trzeba przyznać, że jak na razie trafiają w mój gust. Komiks posiada lakierowaną okładkę i bardzo dobrą jakość papieru dzięki czemu komiks się czyta przyjemnie. Co prawda nie dostajemy tu żadnych dodatków, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze są zapowiedzi, które zdecydowanie mnie cieszą czyli luty 2018 i maj 2018 są to daty kolejnych tomów. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i Rat Queens ukażą się w tych miesiącach.

Ogólnie rzecz biorąc Rat Queens jak inne pozycje Image, to perełki w morzu innych komiksów na które czeka się z utęsknieniem. Dziewczyny skradły moje serce w 100% i mam nadzieję, że moja żona nie będzie o nie zazdrosna. Jest to świetna historia w świetnym klimacie i pełna humoru. Czego chcieć więcej. Ja już złożyłem pokłon Rat Queens, teraz czas go złożyć Non Stop Comics!

Ocena: 10/10

Dziękuję Non Stop Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

13 thoughts on “Pokłońcie się Rat Queens!

  1. Komiksy to w ogóle nie mój świat, kilka razy próbowałam, ale jakoś nie potrafię się do nich przekonać. Za to mój mąż, jak zacznie o jakimś nawijać to zupełnie za nim nie nadążam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *