Laboratorium Dextera – kolejny powrót do dzieciństwa!

Wszyscy chyba słyszeli o sympatycznym małym naukowcu oraz jego szalonej destrukcyjnej siostrze. Wielki przebój Cartoon Network czyli Laboratorium Dextera trafia na nasz rynek w formie komiksowej. Czyżby powrót do dzieciństwa? Jak wypadają przygody Dextera w formie papierowej? Czy warto sięgnąć po komiks z sentymentu czy jest w nim coś więcej? Zapraszam!

Niezmiernie mnie cieszy pojawianie się na naszym rynku komiksów związanych z animacjami jakie były emitowane w telewizji Cartoon Network. Tym bardziej, że tak naprawdę wychowałem się na tych bajkach. Dzięki SJG Komiks zarówno ja jak i inni mogę po raz kolejny cofnąć się w czasie i powrócić do bohaterów dzieciństwa. Były już Atomówki, nowe przygody Samuraja Jacka o którym już wcześniej pisałem i recenzje możecie przeczytać tutaj. Przyszedł jednak czas na klasykę czyli Laboratorium Dextera!

Uuuu… Do czego służy ten przycisk!

Laboratorium Dextera to słynny serial animowany opowiadający o perypetiach młodego geniusza, który w swoim pokoju wybudował własne laboratorium. Niestety ma on wścibską i mało rozgarniętą siostrę Dee Dee, która poprzez swoją ciekawość, a czasami głupotę doprowadza do katastrofy, każdy jego eksperyment. Serial był emitowany w latach 1996-2003, natomiast w naszym kraju od 1998-2004 roku. Teraz przyszedł czas na przeniesienie kultowej animacji na łamy komiksu.

Jak bardzo się cieszyłem widząc Dextera w formie komiksowej. Już zacierałem ręce i zastanawiałem się co tym razem mały geniusz wykombinuje. Niestety już po pierwszych stronach ogarnęło mnie rozczarowanie. Jak się okazuje, wszystkie historie a jest ich całkiem sporo bo siedem, to najlepsze odcinki serialu przeniesione na karty komiksu. Oczywiście jest to zaznaczone z tyłu na okładce, jednak w większości przypadków staram się nie czytać tylnych opisów ze względu, że czasami zdradzają zbyt dużo. No cóż liczyłem, że tak jak w przypadku Samuraja Jacka są to nowe opowieści, jednak nie jest źle.

Owszem, historie są znane jednak bardzo fajnie jest powrócić do nich. Po raz kolejny przeżywać ich przygody i śmiać się, bo trzeba przyznać, że humoru tu nie brakuje. Mamy tu Robodextera, Komiksomanie czy M jak Małpka. Nie zabraknie również spotkania z Mędrkiem czy Chluby Narodu. Jest to świetny zbór dla kogoś, kto lubi Dextera. Nie chcę zdradzać fabuły ponieważ nawet po tytułach niektórzy będą wiedzieć co to za opowieść, a ci co nie znają małego geniusza powinni to nadrobić.

Genndy Tartakovski, czy nie?

Jeżeli ktoś zna animacje czy styl Tartakovskiego to chyba nie trzeba zbyt dużo mówić. Rysunki są przeniesione wprost z serialu. Jak dla mnie jest to bardzo dobre, bo Dextera kocha się właśnie za to jak wygląda. Prosta, kanciasta kreska to coś co każdy fan Tartakovskiego lubi. Przyznam, że brakuje mi czegoś takiego i jest to dobry sposób na oderwanie się od realistycznych twórców. Jest to pewnego rodzaju sentyment względem Tartakowskiego.

Cartoone Network w komiksie!

Za wydanie komiksu w naszym kraju odpowiada SJG Komiks, które skupia się przede wszystkim na wydawaniu Mangi. Od pewnego czasu poszerzyło swój asortyment właśnie o przeboje Cartoon Network w formie komiksowej. Jak najbardziej jest to krok w dobrą stronę. W tym przypadku nie otrzymamy żadnych dodatków jedynie reklamę innych serii „serialowych” oraz zapowiedź kolejnego tomu. Problem w tym, że kolejny tom ma być Wkrótce, czyli tak naprawdę nie wiadomo.

Chyba jestem troszeczkę sentymentalny ponieważ lubię wracać w taki sposób do przeszłości. Pomimo początkowego rozczarowania bawiłem się dobrze czytając przygody Dextera. Owszem, wiedziałem co się wydarzy, ale tak też jest z innymi komiksami. Niejednokrotnie zna się fabułę lub jakieś spoilery związane z daną historia i to nie przeszkadza. Cieszę się, że jest ktoś taki jak SJG Komiks, które ma na tyle odwagi aby wydawać coś takiego. Zdecydowanie podrzucę komiks kilku moim znajomym bo warto!

Ocena: 6/10

Dziękuję SJG Komiks za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

 

 

7 thoughts on “Laboratorium Dextera – kolejny powrót do dzieciństwa!

  1. Oglądałam jako nastolatka. Wtedy był właśnie boom na CN. Dextera wyjątkowo nie lubiałam. Mały kordupel i do tego taki kanciasty. Dee Dee miała za długie nogi i wieczne ADHD Podoba mi się jednak pomysł przeniesienia na strony komiksu tych najlepszych odcinków. Fajnie jest powspominać dzieciństwo.

  2. Dextera nieco mniej lubiłem, chyba przez to, że jak do nas wchodził na ekrany TV to już wydoroślałem:) ?Niemniej jednak wersja komiksowa ciekawa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *