Preludium do Spiderverse czyli pająki się jednoczą!

Czy Peater Parker jest zawsze taki sam? Czy w innych światach jego losy mogły się potoczyć inaczej? Jak wiadomo świat Marvela jest gigantyczny a tym samym w każdym z uniwersum, mamy jakiegoś pająka. W większości przypadków jest nim Peater Parker, jednak nie zawsze. Teraz muszą się oni zjednoczyć aby stawić czoła wspólnemu wrogowi. Czy jednak tak różni bohaterowie potrafią działać wspólnie? Cóż warto się przekonać!

Kto z nas nie tęsknił za Superior Spider-Manem. Na szczęście pomimo zakończenia jego przygody wraz z Wojną Goblinów oraz powrotem Parkera w komiksie Szczęście Parkera Otto dalej istnieje. Może i jest to zagmatwane jednak bardzo dobrze, że Egmont postanowił wydać jego dalsze losy. To wszystko za sprawą dużego eventu o nazwie Spiderverse. Muszę, przyznać, że bardzo na niego czekałem, bo co może być lepszego niż drużyna pająków z równoległych wymiarów. Jak wypada Preludium? Zapraszam do recenzji!

You have my… Webshooter!

W 2099 roku przeniesiony w czasie Otto Octavius znany jako Superior Spider-Man podąża tropem mordercy pająków z innych wymiarów. W niedługim czasie staje on na przeciwko istoty zwanej jako Karn, polującej na pajęcze totemy. Niestety Otto nie docenia swojego przeciwnika i ponosi porażkę. Postanawia zebrać własną armię Spider-Manów z innych wymiarów, aby pokrzyżować plany nowego wroga. Tymczasem prawdziwy Parker spotka na swojej drodze nową Ms.Marvel. Jak się okazuje muszą współpracować aby pokonać kosmiczne zagrożenie!

Czy pamiętajcie Morgula? Jeśli tak to bardzo dobrze bo Dan Slott nie pozwoli nam o nim zapomnieć. Tajemniczy łowca totemicznej mocy pająka wyrusza po raz kolejny na łowy. Ci co czytali spider-man powrót do domu mogą być zaskoczeni, jednak wszystko się wyjaśni na łamach tego komiksu. Slott wprowadza nie tylko tego wielkiego siłacza ale również jego szaloną rodzinę. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobry pomysł. Szalone łowy na pająki po całym uniwersum to coś na co czekałem jako fan spidera. Kolejnym plusem jest wprowadzenie różnych wersji głównego bohatera. Jak się okazuje nie każdy z nich to Parker. Dodatkowo Slott czerpie z powstałych wcześniej alternatywnych rzeczywistości jak i wprowadza zupełnie nowe.

O ile na początkowo na pomysł Superior Spider-Mana nie byłem przekonany to teraz uważam go za jednego z lepszych pomysłów Marvela. Otto jest arogancki, zadufany w sobie i piekielnie inteligentny i dlatego jest to bardzo dobry wybór jeżeli chodzi o lidera drużyny spiderversum. Komiks tak naprawdę składa się z krótkich opowieści o nowych bohaterach i łowach na nich. Kolejnym plusem jest również przeniesienie Superiora do przyszłości. Oczywiście nie mogło zabraknąć również minusów, a tu niewątpliwie jest nim Parker i jago przygoda z Ms.Marvel. Niestety jej nowa inkarnacja mi nie podeszła. Może jestem po prostu za stary i nie z pokolenia ELO!

Rysunkowa sieć.

Za oprawę graficzną odpowiada Guseppe Camuncoli. Ten utalentowany włoski rysownik pracował nie tylko dla Marvela, ale również jego prace można oglądać w DC Comics. Tworzył tam między innymi Swam Thinga czy Hellblazera. Preludium to nie jego pierwsze zetknięcie się z pająkiem. Tworzył już rysunki do Amazing Spider-Mana oraz Superior Spidar-Mana. Polscy czytelnicy mogą kojarzyć jego prace z tomu Lud Goblinów. Styl jaki reprezentuje Camucoli bardzo dobrze wpisuje się w opowieść ze ścianołazem. Można śmiało powiedzieć, że jest to przykład dobrego doboru artysty do tytułu. Tam gdzie oczekujemy dynamiki, tam ją znajdziemy. Tam gdzie musimy się zatrzymać, mamy na czym zawiesić oko. Patrząc jednak na cały obrazek, czegoś tu brakuje. Momentami odczuwa się trywialność.

Jaki Spider jest, każdy widzi!

Za polskie wydanie komiksu odpowiada oczywiście Wydawnictwo Egmont. jak w przypadku innych swoich pozycji związanych z Marvel NOW! i tym razem dostajemy dobrze wydany tom. Lakierowana okładka ze skrzydełkami to już standard. Na nich znajduję się wzmianki o autorach oraz to co wyszło i jest planowane w przyszłości. Nie zabrakło również reklamy poprzedniej serii oraz okładkę kolejnego tomu i zapowiedź Spider-Man 2099. Przyznam, że bardzo czekam na ten tytuł. A skoro o okładkach mowa oczywiście dostajemy ich galerię alternatywną jako dodatek. Na grzbiecie tym razem klasycznie wizerunek Amazing Spider-Mana.

Ostatnio myślałem, że przygody Spidera już nie są dla mnie. Był to bohater mojego dzieciństwa i jeden z pierwszych superbohaterów jakich poznałem. Cieszę się, że pomimo tylu lat mogę powrócić do dobrego komiksu ze Spiderem. Tak jak pisałem wcześniej moja miłość do Superiora rozkwita i chyba muszę się przeprosić z poprzednią serią i wziąć ją w swoje łapy raz jeszcze. Preludium do Spiderversum to bardzo dobry komiks otwierający. Może nie porywa i ma słabe momenty jednak pozostawia nam sporo pytań i wprowadza kilku naprawdę interesujących bohaterów. Ja wiem jak ta historia się zakończy, jednak polscy czytelnicy będą musieli jeszcze troszeczkę poczekać. Myślę, że warto, a ja jeszcze raz z miłą chęcią się w nią zagłębie.

Ocena: 7/10

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *