fbpx

Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie

Przyszedł czas na kolejny restart serii w ramach Marvel Fresh. Tym razem padło na kosmiczną drużynę Strażników Galaktyki. Komiks Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie pomimo kontynuacji niektórych wątków z runu Duggana jest miejscem, dzięki któremu nowi czytelnicy mogą bez problemu wskoczyć w te serie. Historia wraca na właściwe tory, a nowy zespół jest bardzo interesujący. Dlaczego? Przekonacie się już za chwilę.

Thanos umarł. Niech żyje Thanos! Miłujący śmierć Szalony Tytan nie mógł wybrać lepszej chwili na powrót: wszechświat toczy nienawiść, setki światów ogarnęła wojna, a Strażnicy Galaktyki są w rozsypce po wyniszczającej bitwie o Kamienie Nieskończoności. Przywództwo Star-Lorda wisi na włosku, Rocket zniknął, Gamory zaś poszukuje śmiercionośny oddział złożony z najpotężniejszych istot w kosmosie. Czy mimo to drużyna zdoła się zjednoczyć i powstrzymać Thanosa przed powrotem zza grobu? I jaką rolę odegra w tej intrydze Hela – bogini śmierci?

O czym jest komiks Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie?

Za scenariusz komiksu odpowiada Donny Cates, które polscy czytelnicy mogli już poznać w takich seriach komiksowych jak Doktor Strange, Thanos czy Venom. Cates bardzo dobrze odnajduje się w przygodach Strażników Galaktyki. Jego styl balansuje na granicy komedii i dużych wydarzeń, których celem jest zmiana uniwersum Marvela. Dostał on temat śmierci Thanosa co już samo w sobie jest dużym wyzwaniem. Do tego tworzy świetny zespół nowych strażników. I tu kupił mnie w 100%. W nowym zespole jest Beta Ray Bill, Cosmic Ghost Raider czy uwielbiany przez moją osobę Nova. W komiksie dużo się dzieje, bo zostaje wydany wyrok śmierci na Gamorę co nie wszystkim się podoba. Do tego wbija się Czarny Zakon, który wykrada ciało szalonego tytana. Donny Cates nie pozwala nam się nudzić.

komiks Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie

Donny Cates potrafi odnaleźć się w najróżniejszych stylistykach i typach opowieści. Jego Strażnicy Galaktyki to nie tylko napakowany akcją komiks. To również dramatyczne sceny pełne napięcia i emocji. I chociaż one czasami wychodzą słabiej, to nie jest tak źle jak w przypadku runu Duggana. Cates bawi, wciąga i przede wszystkim intryguje. Opowiada zupełnie inny rozdział w historii kosmicznego uniwersum Marvela. Nie boi się również wyciągać dobrze znanych bohaterów i złoczyńców. Co również jest dużym plusem, ponieważ wstawia ich w jakimś celu, a nie po prostu ze względu na popularność.

Nowi Strażnicy Galaktyki

Jeżeli chodzi o ilustracje to Geoff Shaw dobrze sobie radzi w kosmicznej przestrzeni. Jego prace są dopracowane i miłe dla oka. Akcja jest widowiskowa, a mroczne sceny owiane tajemnicą. Wszystko to składa się na dobry komiks. Dostajemy tu bardzo dobrą i klimatyczną opowieść. Nie wymaga ona od czytelnika znajomości poprzedniej serii, przez co nowy czytelnik gładko może w nią wejść. Seria ma swój potencjał, a na horyzoncie widać, że zbliża się coś większego. Jednak to dopiero za jakiś czas. Dlatego z czystym sumieniem polecam sięgnąć po komiks Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie, bo jest to rozrywka na dobrym poziomie.

Ocena: 9/10

Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Strażnicy Galaktyki tom 1: Ostatnie wyzwanie
  • Scenariusz: Donny Cates
  • Rysunki: Geoff Shaw
  • Tłumaczenie: Marcin Roszkowski
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 08.12.2021 r.
  • Liczba stron: 152
  • Cena: 39,99 zł