Paper Girls tom 4 czyli historii ciąg dalszy!

Paper Girls tom 4 czyli historii ciąg dalszy!
5 (100%) 3 votes

Kontynuacja na, którą wszyscy czekali. Paper Girls to komiks o, którym bardzo ciężko jest wyrazić jednoznaczną opinię. Z jednej strony mamy podróże w czasie i problemy dorastania, a z drugiej popkulturowy miks. W tym całym zestawieniu pojawia się bardzo dobry scenariusz, który chce się śledzić z zapartym tchem. Jak jest w przypadku tego tomu? Dowiecie się już za kilka chwil!

Szalona podróż poprzez czas i przestrzeń trwa nadal. W Paper Girls tom 4 nasze bohaterki trafiają do przyszłości, a dokładniej roku 2000. Jest to ciekawa odmiana po poprzednim tomie gdzie musiały borykać się z jaskiniowcami. Znaki zapytania, które zostały nakreślone w poprzednich tomach powoli są zamieniane na odpowiedzi. Tym razem postacią centryczną jest Tiffany, którą jak pamiętamy z poprzedniego tomu została nagle aresztowana jak tylko pojawiła się w roku 2000. Jak zwykle reszta stara się odnaleźć zaginioną koleżankę. Trafiają między innymi na swoją fankę, która przesyła zakodowane informacje dla dziewczyn i nie tylko. Atmosfera zagęszcza się kiedy Tiff trafia na swoją starszą wersje a dwa gigantyczne roboty demolują miasto!

Za sterami Paper Girls tom 4 nadal zasiada duet Brian K. Vanghan i rysownik Cliff Chiang. Trzeba przyznać, że panowie wiedzą co robią ze swoją seria. Jak już wspominałem przy recenzji poprzednich tomów historia jest bardzo wciągająca, zabawna a przy tym również refleksyjna. Bohaterki poprzez swoją przygodę przemierzają drogę zarówno fizycznie jak i mentalno-emocjonalną. Mierzą się z dorosłymi sytuacjami, z perspektywy nastolatki. Brian K. Vangham postanowił troszeczkę zaszaleć z rokiem 2000 a w zasadzie Y2K. Wziął sobie do serca wszystkie plotki i mity jakie były związane z zapowiadanym końcem świata. Trzeba przyznać, że jest to najdziwniejszy tom z przygodami dziewczyn. Nareszcie odsłaniane są karty większej części historii, której strzępek poznaliśmy w prehistorii.

Cliff Chiang dzięki swojemu nietypowemu podejściu do rysowania, świetnie wpasowuje się zwłaszcza w futurystyczny rok 2000. Nie zapominajmy, że rysował on również Wonder Woman z New DC 52, i chyba od tego momentu zostałem jego fanem. Dodatkowo jeżeli ma się w zespole Matta Wilsona, który zajmuje się kolorami, nie ma innej recepty niż sukces. W Paper Girls tom 4 Chiang stawia na większy format. Jest tu zdecydowanie więcej dużych kadrów niż w poprzednich tomach. Ma to swoje uzasadnienie. Nie łatwo jest zmieścić dwa gigantyczne roboty na małych kadrach.

Polskie wydanie to oczywiście Non Stop Comics. Pewnie się będę powtarzać, ale uwielbiam ich tytuły i sposób w jakie wydają komiksy. Zwłaszcza matowe okładki. Za tłumaczenie odpowiada Bartosz Sztybor, który w świecie komiksowym siedzi już od ładnych paru lat. Publicysta, krytyk i scenarzysta, to odpowiednia osoba na to miejsce. Dzięki temu nie ma co doszukiwać się błędów tłumaczeniowych czy językowych, jak to ma ostatnio miejsce w innych wydawnictwach. Tu „kwiatków” nie znajdziemy. Brawo. Oczywiście warto wspomnieć, że okładka nadal tworzy graficzną panoramę, o czym wspominało i przedstawiało samo wydawnictwo na swoim profilu Facebookowym.

Paper Girls tom 4 to genialna opowieść ze świetnymi rysunkami. Nadal trzyma bardzo wysoki poziom i każdy kto czytał poprzednie tomy, musi sięgnąć i po ten najnowszy. Jeżeli natomiast ktoś wcześniej nie miał styczności z Paper Girls lub się waha to niech jak najszybciej nadrabia zaległości. Pozostaje tylko czekać na kolejny tom, a zarazem puzzle do wielkiej układanki z Paper Girls!

Ocena: 9/10

Paper Girls 4 - okładka

Komiks do nabycia na stronie wydawnictwa Non Stop Comics.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.