Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut
Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut to jeden z klasycznych tomów serii stworzonej przez Rene Goscinnego i Morrisa. Pierwotnie został on wydany w 1968 roku, a teraz trafia na nasz rynek komiksowy. Oczywiście za sprawą wydawnictwa Egmont. Ten album doskonale łączy humor, przygodę i subtelny komentarz społeczny, który jest wizytówką tej serii komiksowej.
Nikt nie policzy, ilu nowych obywateli Stanów Zjednoczonych by się narodziło, gdyby nie problemy z komunikacją między Wschodem a Zachodem. W końcu nadeszła historyczna chwila. Prezydent Lincoln postanowił przeprowadzić brakujący kawałek linii telegraficznej. Trasę, na której miano postawić słupy, podzielono na dwie równe części. Do wyścigu Western Union wystawiła dwie ekipy. Dla tej, która pierwsza rozciągnie drut na swoim odcinku, ufundowano nagrodę stu tysięcy dolarów. W tej nowej konkurencji oczywiście nie mogło zabraknąć najszybszego kowboja na świecie. To opowieść o tym, jak Lucky Luke cywilizował Dziki Zachód.
Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut – dla kogo?
Akcja tego tomu koncentruje się na budowie linii telegraficznej przez Dziki Zachód, która ma połączyć dwa miasta i umożliwić szybszą komunikację. Głównym bohaterem jest oczywiście Lucky Luke, którego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa przedsięwzięcia. Pomaga on ekipie budowlanej w pokonaniu licznych przeszkód. Zarówno natury technicznej, jak i wynikających z działań lokalnych przeciwników telegrafu, którzy widzą w nowej technologii zagrożenie dla swoich interesów.
Motyw budowy linii telegraficznej staje się pretekstem do ukazania starcia tradycji z nowoczesnością. Album świetnie pokazuje, jak innowacje technologiczne były przyjmowane w XIX wieku, budząc zarówno nadzieję, jak i lęk. Goscinny, jak to ma w zwyczaju, żongluje kliszami westernu, dodając im humorystyczny twist. Konflikty między pionierami a sceptycznymi mieszkańcami oraz intrygi złoczyńców (którym nowoczesność nie jest na rękę) są ukazane w sposób lekki, ale zarazem celny.
René Goscinny był mistrzem w tworzeniu wielowymiarowych, zabawnych historii, które zarówno bawią, jak i uczą. W komiksie Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut nie brakuje typowego dla niego humoru słownego i sytuacyjnego. Wątki związane z budową linii telegraficznej – od problemów technicznych po absurdy związane z przeciwnikami postępu – wywołują śmiech, ale też dają do myślenia. Postaci drugoplanowe, jak ekscentryczni pracownicy budowlani czy lokalni mieszkańcy, są pełne barwnych, przesadzonych cech, które dodają opowieści uroku. Nawet antagonista – przedsiębiorca przeciwny nowej technologii – jest przedstawiony z typową dla Goscinny’ego lekkością i humorem.
Lucky Luke od Morrisa
Warstwa graficzna autorstwa Morrisa to kolejny atut tego komiksu. Jego kreska jest jak zawsze dynamiczna, pełna detali i nasycona humorem. Morris doskonale oddaje atmosferę Dzikiego Zachodu, łącząc realistyczne krajobrazy z karykaturalnymi postaciami, które nadają historii lekkości. Wyrazista mimika bohaterów i zabawne szczegóły w tle dodatkowo podkreślają komediowy charakter opowieści. Kolory w tym albumie są ciepłe i przywodzą na myśl skąpane w słońcu prerie, ale potrafią też budować napięcie w scenach nocnych lub podczas konfrontacji. Ilustracje Morrisa doskonale współgrają z tekstami Goscinny’ego, tworząc spójną całość.
Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut to coś więcej niż tylko zabawna historia o przygodach kowboja. Komiks w sposób lekki, ale celny porusza temat postępu technologicznego i jego wpływu na społeczeństwo. Jest to opowieść o zmianach, które mimo początkowych obaw okazują się nieuniknione i często korzystne. Lucky Luke, jako bohater, pełni tu rolę mediatora między starym a nowym, pokazując, że technologia nie musi być wrogiem, jeśli podejdzie się do niej z odpowiednią otwartością. To uniwersalne przesłanie, które sprawia, że komiks jest aktualny również dzisiaj.
Lucky Luke: Śpiewający drut to doskonały przykład, dlaczego seria o samotnym kowboju zdobyła serca czytelników na całym świecie. Humor Goscinny’ego, kunszt graficzny Morrisa i przemyślana, wielopoziomowa fabuła sprawiają, że ten album jest nie tylko świetną rozrywką, ale też wartościową lekturą. Dla fanów Lucky Luke’a to pozycja obowiązkowa, a dla nowych czytelników – doskonały punkt wejścia w świat tego legendarnego bohatera.
Ocena: 9/10
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
- Tytuł: Lucky Luke tom 46: Śpiewający drut
- Scenariusz: Rene Goscinny
- Rysunki: Morris
- Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
- Wydawnictwo: Egmont
- Data wydania: 09.10.2024 r.
- Liczba stron: 48
- Cena: 34,99 zł