Przemarsz przez Piekło 1944 r.

Często słyszy się, że komiksy są dla dzieci. Jednak mogą one opowiadać bardzo trudne historie w lżejszy sposób. Przykładem jest Przemarsz przez Piekło 1944 r. czyli komiks wydany przez Instytut Pamięci Narodowej. Czy taka forma opowiadania młodemu czytelnikowi o II Wojnie Światowej jest dobrym pomysłem?

Wojenna Odyseja Antka Srebrnego dobiegła już końca. Jednak nie tylko męska część rodziny ma skłonności do pakowania się w kłopoty. Mama Antka wraz z siostrą Anią mają całkiem niezłe osiągnięcia na swoim koncie. Mogły one siedzieć na wsi, jednak wolały ruszyć do okupowanej Warszawy i tam działać. Ania trafia do Szarych Szeregów, a mama do oddziału pani Zosi o pseudonimie „Doktór”. Ich losy pokażą, że kobiety też miały dużo do powiedzenia podczas okupacji, a wąż strażacki służy nie tylko do gaszenia pożarów!

Warszawa, okupacja i naziści w komiksie

Przyznaje, że jestem mile zaskoczony komiksem Przemarsz przez Piekło 1944 r. Spodziewałem się patetycznego ukazania walki o wolność, a otrzymałem dobrą, lekko przerysowaną opowieść wojenną. Michał Konarski, który jest odpowiedzialny za scenariusz tego komiksu w lekki sposób stara się przekazać ciężkie realia II Wojny Światowej. Zwłaszcza że nie wykorzystuje w tej historii głównego bohatera, czyli Antka Srebrnego. Niemniej wybuchowa mama wraz z zadziorną siostrą pokazują jak twarde są kobiety. Komiks jest bardzo przerysowany, bohaterowie nakreśleni grubą kreską. Dzięki temu widzimy u bohaterów takie cechy jak odwaga, oddanie czy determinacja. Wszyscy antagoniści również są nakreśleni bardzo stereotypowo. Dzięki temu zabiegowi komiks jest dużo łatwiejszy w odbiorze dla młodego czytelnika.

Przemarsz przez piekło

Za rysunki w Przemarsz przez Piekło 1944 r. odpowiada Hubert Ronek. Przyznam, że pierwszy raz widzę jego pracę i jestem zachwycony. Wszystkie postacie są charakterystyczne i karykaturalne. Chociażby Major NKWD jest gruby, zarośnięty i z wielkim nosem. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to antagonista. Rysunki przypominają bardziej film animowany niż klasyczny komiks. To zdecydowanie plus. Trzeba pamiętać, że komiks ma na celu ukazanie młodemu czytelnikowi historii naszego kraju. Również tak jak w animacjach historia rozgrywa się bardzo szybko a rysunki są dynamiczne. Widać, że autorzy od samego początku wiedzieli, w jakim kierunku chcą poprowadzić swoją opowieść.

Przemarsz przez piekło nie jest wcale taki straszny

Wojenna Odyseja Antka Srebrnego bez Antka. To wcale nie taki zły pomysł. Zwłaszcza że Przemarsz przez Piekło 1944 r. opowiada w dużej mierze o powstaniu warszawskim i takich kluczowych bitwach jak walka o kościół św. Krzyża oraz niemiecką komendę policji. Młody czytelnik ma możliwość poznawania historii poprzez zabawę. Komiks w kilku miejscach nie jest realny, ale jest to zaznaczone. Dodatkowo ostatnie trzy strony zawierają bardzo ważne informacje historyczne w ramach dodatkowych treści. Jak dla mnie taka forma przekazywania historii przez Instytut Pamięci Narodowej to świetny pomysł. W obecnych czasach młodzież raczej nie przepada za opasłymi tomami z suchym tekstem. Myślę, że to kierunek, w którym powinni podążać, bo komiks czyta się bardzo przyjemnie.

Ocena: 8/10

Przemarsz przez piekło 1944 komiks

Dziękuję Instytutowi Pamięci Narodowej za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

  • Tytuł: Wojenna odyseja Antka Srebrnego – 10 – Przemarsz przez piekło 1944.
  • Scenariusz: Michał Konarski
  • Rysunki: Hubert Ronek
  • Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
  • Data wydania: 30.08.2019 r.
  • Liczba stron: 48
  • Cena: 15,00 zł