Recenzje KomiksówStar Wars Komiks

Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki

Czy trzeba mówić kim jest Mace Windu? Chyba każdy fan Gwiezdnych Wojen zna tego mistrza Jedi. W styczniu na nasz rynek komiksowy trafiła pozycja Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki. Skupia się ona na schyłkowym okresie Republiki, gdy Wojny Klonów nie są już postrzegane jako konflikt militarny. Dostajemy tu głębszą opowieść o kryzysie Zakonu Jedi i powolnemu upadkowi. Zatem jak wypada ten komiks? Przekonacie się już za chwilę.

Poznajcie bliżej niezłomnego bohatera, mit, legendę – Mace’a Windu! Przez ponad tysiąc pokoleń Jedi byli strażnikami pokoju w galaktyce. Gdy jednak wybuchły wojny klonów, musieli odnaleźć się w nowej roli – generałów w armii Republiki. Mace Windu, jeden z największych wojowników zakonu, prowadzi do boju niewielką drużynę. Czy Jedi pogodzą się z tą nową funkcją, czy poczują się zagubieni wśród panującej wokół przemocy?

Mace Windu – Jedi Republiki

Wojny Klonów to okres, który został dość mocno rozciągnięty przez różnego rodzaju publikacje. Zarówno książkowe jak i komiksowe. Najciekawsze jest to, że wszystko się jeszcze jakoś trzyma i spina. Komiks Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki rozgrywa się właśnie w tym burzliwym okresie. AD-W4 chce zniszczyć Jedi, a Jedi chcą chronić mieszkańców planety przed Separatystami. Prosta historia z kilkoma retrospekcjami. I co ciekawe dotyczą one zarówno głównego bohatera jak i droida Separatystów.

komiks Star Wars: Mace Windu - Jedi Republiki

Tak jak wspomniałem w komiksie mamy retrospekcje zarówno tytułowego mistrza Jedi jak i AD-W4. Głównodowodzący droid jak się okazuje został wyznaczony osobiście przez samego Generała Grievousa co jest niewątpliwie ciekawym zabiegiem. Niestety przez cały komiks, który liczy ponad 100 stron starałem się dość w jakim celu został on stworzony. Fabuła jest przewidywalna, mało interesująca i w wielu przypadkach mocno naciągana. Zupełnie nie czujemy sympatii do bohaterów,nawet do tych znanych z ekranu. Pojawia się tutaj przecież Mace Windu i Kit Fisto.

Po przeczytaniu komiksu Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki odnoszę wrażenie, że miał on tylko jedno zadanie. Usprawiedliwić nam poczynania głównego bohatera podcas Zemsty Sithów i sceny, w której chce on aresztować kanclerza. I niestety robi to dość nieudolnie, ponieważ mamy tu podobną sytuacje, ale nie czyta się to w ten sposób.

Mace Windu i rozczarowanie

Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki to komiks, który nie zachwyca ani pod względem fabularnym, anie pod względem graficznym. Niestety bohaterowie są dość mocno „Napakowani” zwłaszcza Kit Fisto, co w moim odczuci się dość mocno gryzie z jego innymi publikacjami. Ten tytuł niestety to zupełnie zmarnowany potencjał i kolejne rozciąganie Wojen Klonów. Oczywiście fani kultowego mistrza Windu będą zadowoleni z jego solowej historii. Jednak jako fan Gwiezdnych Wojen i miłośnik starego kanonu komiksowego oczekiwałem czegoś więcej. Niestety po raz kolejny przekonuje się, że od kiedy Gwiezdne Wojny wróciły do Marvela poziom wielu komiksów spadł bardzo mocno.

Oczywiście komiks musiał się znaleźć w mojej kolekcji, ponieważ „Tak każe obyczaj”. Niemniej zachęcam do samodzielnego zapoznania się z tą pozycją. Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki to nie jest komiks dla każdego, jednak jeżeli macie wybierać go lub inny tytuł chociażby z Wielkiej Republiki, to skłaniałbym się do tego drugiego cyklu.

Ocena: 4/10

Star Wars: Mace Windu - Jedi Republiki okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Star Wars: Mace Windu – Jedi Republiki
  • Scenariusz: Matt Owens
  • Rysunki: Edgar Salazar
  • Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 28.01.2026
  • Liczba stron: 120
  • Cena: 34,99 zł