Stranger Things tom 1: Po drugiej stronie lustra
Kiedy Netflix wypuścił pierwszy sezon Stranger Things, świat oszalał na punkcie grupki dzieciaków z rowerami, tajemniczego laboratorium i retro klimatu lat 80. Ten serial stał się nie tylko rozrywką, ale i fenomenem kulturowym. Nic dziwnego, że jego uniwersum zaczęło rozrastać się w stronę książek, gier i oczywiście komiksów. Stranger Things tom 1: Po drugiej stronie lustra, to oficjalny komiksowy debiut świata Hawkins. I choć nie jest to dzieło wybitne, ma w sobie coś, co sprawia, że fani serialu mogą być nim zainteresowani.
Scenariusz Jody Houser opowiada historię znaną fanom serialu: zniknięcie Willa Byersa i jego pobyt w przerażającym wymiarze zwanym Upside Down. Różnica polega na tym, że tym razem to Will staje się narratorem. Z jego perspektywy poznajemy świat po drugiej stronie. Zniszczony, pusty, pełen echa dawnego Hawkins, gdzie czai się potwór znany jako Demogorgon. W serialu widzieliśmy tylko fragmenty jego losów. Tu dostajemy okazję zajrzeć głębiej w psychikę chłopca, który walczy nie tyle z potworem, co z własnym strachem.
I trzeba przyznać, że w tym aspekcie komiks klaruje się interesująco. Houser świetnie uchwyciła dziecięcą perspektywę. Mieszaninę paniki, nadziei i wyobraźni. Will, żeby przetrwać, używa wspomnień o przyjaciołach i odniesień do gier RPG, które wcześniej dawały mu poczucie kontroli nad światem. To subtelny, ale poruszający motyw: fantazja jako tarcza przed koszmarem.
Stranger Things w komiksie
Pod względem graficznym komiks prezentuje się dobrze. Rysunki Stefano Martino są dość klasyczne, chwilami surowe, ale idealnie współgrają z duszną atmosferą opowieści. Kolorystyka – stonowana, zimna, momentami brudna – potęguje uczucie izolacji. Niektóre kadry, szczególnie te ukazujące zniszczone ulice Hawkins czy martwe światło Upside Down, są naprawdę sugestywne. Owszem, postacie nie zawsze przypominają aktorów z serialu, a jednak to byłoby nieco wskazane w przypadku komiksu Stranger Things.
Największym problemem Stranger Things tom 1: Po drugiej stronie lustra jest jego przewidywalność. Dla kogoś, kto zna pierwszy sezon serialu, nie ma tu zbyt wielu niespodzianek. Komiks nie odkrywa żadnych nowych tajemnic, raczej odtwarza znane wydarzenia z innej perspektywy. To trochę jak oglądanie ulubionego filmu przez szybę – znajome, ale bez efektu „wow”. Jednak z drugiej strony, dla fanów Hawkins może to być właśnie największa zaleta. Możliwość ponownego przeżycia dobrze znanych scen, tym razem oczami chłopca uwięzionego w mroku.
Warto wspomnieć jak wygląda polskie wydanie. Twarda oprawa, solidny papier i estetyczny druk sprawiają, że tom prezentuje się bardzo dobrze na półce. To wydanie kolekcjonerskie, które można spokojnie postawić obok innych gadżetów ze świata Stranger Things.
Podsumowując, Stranger Things tom 1: Po drugiej stronie lustra to komiks, który nie próbuje rewolucjonizować znanego uniwersum, ale umiejętnie je uzupełnia. Jest kameralny, emocjonalny i klimatyczny. Nie zaskakuje fabularnie i w mojej ocenie odcina kupony w ramach sukcesu serialu. Niestety dość mocno się zmęczyłem podczas lektury. Zdecydowanie jest to pozycja dla osób, które chcą mieć wszystko z tego uniwersum. Niestety komiks po jednym przeczytaniu wyląduje na półce.
Ocena: 5/10
- Tytuł: Stranger Things tom 1: Po drugiej stronie lustra
- Scenariusz: Jody Houser
- Rysunki: Stefano Martino
- Tłumaczenie: Donata Olejnik
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
- Data wydania: 15.05.2019
- Liczba stron: 96
- Cena: 59,90 zł