All-New Wolverine czyli X-23 z solowym tytułem

Wraz z Marvel 2.0 przyszedł czas na nową odsłonę przygód Wolverine’a. All-New Wolverine to przygody X-23, czyli klon Logana w wersji żeńskiej. Pozycja obowiązkowa dla miłośników X-Men.

Od pewnego czasu wydawnictwo Marvel ma problem z postacią Wolverine’a. Zaczyna już powoli gonić własny ogon. Pomysły co do tego bohatera powoli się kończą, dlatego dobrym rozwiązaniem jest pozostawienie do na razie martwego. Dzięki temu możemy się cieszyć komiksem All-New Wolverine: Cztery Siostry. W tym wydaniu to X-23 przejmuje schedę po Loganie i nosi miano Wolverine’a. Marvel w ten sposób kontynuuje swój trend zamiany znanych i lubianych bohaterów w ich żeńskie wersje. Taki zabieg miał już miejsce w przypadku Thor’a gdzie możemy śledzić przygody Gromowładnej. Czy też Czarnej Pantery, gdzie przez pewien czas Shuri pełniła jego obowiązki. Pomysł dobry, a w przypadku All-New Wolverine to nawet świetny!

All-New Wolverine tom 1

Laura Kinney znana przede wszystkim jako X-23 musi postawić się w nowej roli. Obecnie jako nowa Wolverine wie czym jest żądza zemsty. Dawniej pewni ludzi wyrządzili jej ogromną krzywdę. Stworzyli ją z DNA Logana i eksperymentowali tworząc idealnego zabójcę. Z pomocom Logana tak naprawdę przybranego ojca stała się kimś innym, kimś dobrym. Po jego śmierci postanawia kontynuować jego dziedzictwo. Okazuje się, że ma cztery siostry, które stworzono w laboratorium Alchemax Genetics. Dziewczyny nie są jej idealnymi klonami. Nie znają bólu ani empatii, a to może okazać się dużym problemem. Laura widzi w nich siebie zanim trafiła na Logana. Czy uda jej się obronić cztery siostry przed oprawcami i żądzą zemsty?

Laura czyli nowa Wolverine!

Za komiks All-New Wolverine odpowiada Tom Taylor, którego polscy czytelnicy mogą znać z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Stworzył on historię zaliczaną obecnie do Legend zatytułowaną Inwazja: Uchodźcy. W przypadku Laury można śmiało przyznać, że Tom Taylor świetnie sobie radzi. Jego opowieść trzyma w napięciu i jest napakowana akcją. Nowa Wolverine dostaje strzał w głowę i po chwili wstaje i rusza do dalszej akcji. Tym samym rzucając się na oddziały Alchemaxu czy Taskmastera. All-New Wolverine to nie jest bezsensowna siekanka w wykonaniu klona Logana. X-23 musi stawić czoło swoim klonom, które nie do końca są takie same jak ona. Jest to pewna alegoria w stosunku do głównej bohaterki, ponieważ Logan został postawiony w podobnej sytuacji. Można śmiało powiedzieć, że uczennica musi teraz przyjąć rolę mistrza.

All New Wolverine

Tom Taylor w komiksie All-New Wolverine: Cztery siostry wraca do podstaw komiksu z rosomakiem. Mamy tu akcje i rozwałkę. Jest też misja z eksperymentami w tle i od samego początku widać kto tu jest dobry, a kto zły. Nowa Wolverine to nie tylko żółto-niebieski kostium, to dziedzictwo z którym musi się zmierzyć Laura. Komiks nie jest przegadany, dialogi są sprawne i cały czas akcja jest pchana do przodu. Jest to zdecydowanie miła i lekka lektura. Nie zabrakło również gościnnych występów innych bohaterów. Pojawia się tu Dr. Strange oraz Wasp. Dobre jest to, że wpisują się w całą opowieść, a nie są wciśnięci na zasadzie dodania kogoś znanego.

Jeżeli chodzi o rysunki to kolejne miłe zaskoczenie. Nie jest to typowy klimat rysunków do jakich przyzwyczaiło nas wydawnictwo Marvel. Odpowiada za nie David Lopez, którego prace mogliśmy już zobaczyć w Strażnicy Galaktyki: Grzech Pierworodny (tom 5). Co ciekawe jego pracom bliżej jest do autorskich projektów i stylowi Image Comics niż do Domu Pomysłów. Niemniej dzięki temu czuje się świeżość w natłoku innych tytułów i rysunków, które tak naprawdę się do siebie nie różnią. Zdecydowanie sięgnę po kolejne komiksy z rysunkami Davida Lopeza.

All-New Wolverine zdecydowanie na Plus!

Wściekłość i determinacja. Tak można określić X-23, a w zasadzie teraz już Wolverine. All-New Wolverine: Cztery siostry to świetne otwarcie nowej serii komiksowej w świecie mutantów. Laura jest godną następczynią Logana a jej solowe przygody to najlepszy komiks z lutowej oferty Wydawnictwa Egmont. Czyta się dobrze i jest to miłe zaskoczenie. Spodziewałem się płytkiej historii i ciągłej walki. Na szczęście miło się rozczarowałem. Dla wielbicieli X-Men to zdecydowanie pozycja obowiązkowa, natomiast jeżeli ktoś ma ochotę na interesującą opowieść, która nasycona jest akcją to dobrze trafił. Zdecydowanie polecam!

Ocena: 8/10

Cztery siostry okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont