fbpx

Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker

Wznowienie serii o przygodach Lucky Luke’a przez wydawnictwo Egmont ucieszyło nie tylko fanów, ale zachęciło nowych czytelników do sięgnięcie po ten komiks. Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker to jeden z pierwszych albumów, który Morris stworzył samodzielnie. Zdecydowanie różni się on od późniejszych przygód nie tylko pod względem wizualnym. Przede wszystkim w albumie mamy nie jedną a kilka krótszych opowieści. W tym przypadku wszystkie dotyczą Pata Pokera. Jak wypada ten album w obecnych czasach? Czy nie jest on archaiczny? Przekonacie się już za chwilę.

Lucky Luke zgadza się przyjąć posadę szeryfa w Red City. Nazwa miasta pochodzi od koloru ziemi, która podobno jest czerwona, bo wsiąkła w nią krew wielu poprzednich stróżów prawa… Już w czasie podróży do odległego miasteczka Samotny Kowboj ma nieliche kłopoty, a w gnieździe bandytów będzie jeszcze gorzej! Czy zdoła zaprowadzić porządek tam, gdzie dotąd nikomu to się nie udało? Przed najszybszym strzelcem Dzikiego Zachodu seria bezpardonowych starć ze sprytnym i bezwzględnym mistrzem kart Patem Pokerem, który nie zawaha się przed żadnym draństwem, aby uniknąć więzienia!

O czym jest Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker?

Pat Poker zadebiutował w 1951 roku w historii „Porządki w Red City”. Później w 1952 pojawił się ponownie w „Zamieszanie w Tubleweed”. Oczywiście w tamtym czasie były one opublikowane w ramach magazynu Spirou. I tak obie historie zostały zebrane w ramach jednego albumu zatytułowanego Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker. Teraz polscy czytelnicy mają możliwość sięgnąć po tę opowieść za sprawą wydawnictwa Egmont. Warto pamiętać, że po przygody Lucky Luke’a sięgają nie tylko dorośli, ale również młodsi czytelnicy z nowego pokolenia. W nowych albumach jak Kowboj w Paryżu, Piękna Prowincja są już pisane z pewnymi standardami pod młodego czytelnika. Dla przykładu Lucky Luke nie pali już swojego papierosa, czy też nikt nie ginie. Lub też jest to pokazane nie bezpośrednio. W przypadku Lucky Luke kontra Pat Poker główny bohater wykorzystuje skunksa, którego potem po prostu zabija. Owszem, jest to zabawna scena, bo później grabarz musi się pozbyć „śmierdzącego” klienta. Jednak nie jest to humor dla młodszego czytelnika.

Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker

Wspomnianych wcześniej sytuacji w komiksie jest kilka i nie każdemu mogą się one spodobać. Z jednej strony fabularnie album zawiera wszystko, co powinno być w komiksie o samotnym kowboju. Komediowy western przedstawiający realia dzikiego zachodu. Jednak jest on dużo prostszy i bardziej naiwny niż późniejsze albumy z serii. Nie jest to zarzut, ale pokazuje znaczącą różnicę między samotnymi albumami Morrisa a ewolucją, jaka dokonała się kiedy dołączył do niego Rene Goscinny.

Lucky Luke nie dla każdego

Nie ma co ukrywać, ale widać, że ten album mocno się postarzał. Nieco archaiczna kreska Morrisa nie przemawia do wszystkich. Dodatkowo w komiksie jak to na Dzikim Zachodzie piją alkohol, palą tytoń i biją się bez opamiętania w saloonie. Obecnie takie sceny byłyby nieco łagodniejsze, a palenie praktycznie zlikwidowane. Czy byłaby to dobra decyzja? Ciężko powiedzieć, ponieważ standardy komiksowe zmieniły się od tego czasu. Obie historie dotyczące Pata Pokera są ciekawe, klimatyczne z nutką hazardu, ale powtarzalne. Później Pat Poker miał dużo bardziej interesujące występy. Ogólnie komiks zdecydowanie dla kolekcjonerów i osób, które chcą uzupełnić sobie przygody Lucky Luke’a. Nowi czytelnicy mogą mieć problem z nieco archaiczną formą komiksu. Niemniej jest to pewien urok komiksów z lat pięćdziesiątych.

Ocena: 6/10

Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Lucky Luke tom 5: Lucky Luke kontra Pat Poker
  • Scenariusz: Morris
  • Rysunki: Morris
  • Tłumaczenie: Marta Mosiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 10.11.2021 r.
  • Liczba stron: 48
  • Cena: 24,99 zł