Świat Akwilonu. Elfy – tom 16: Czerwona jak lawa
Szestnasty tom elfiej odsłony Świata Akwilonu to przykład historii, która nie próbuje już udawać wprowadzenia ani samodzielnej opowieści. Czerwona jak lawa wchodzi w sam środek konfliktu, gdzie napięcia między frakcjami osiągają punkt wrzenia. A fabuła coraz wyraźniej zmierza ku kulminacji większej sagi. To komiks, który nagradza stałych czytelników, ale jednocześnie może zniechęcić tych, którzy trafiają tu przypadkiem. Czy warto zatem sięgnąć po komiks Elfy – tom 16: Czerwona jak lawa?
Horda ghuli pod jej wodzą zbliża się do cytadeli Slurce, siedziby tajnej organizacji elitarnych zabójców – Czarnych Elfów. Dlaczego mrocznej czarodziejce zależy na zdobyciu akurat tej twierdzy? Do Slurce płynie także armia Białych Elfów. Równocześnie duch Niebieskiej Elfki Lanawyny prowadzi sprytną grę z demoniczną wiedźmą. A na drugim końcu świata królowa Leśnych Elfów Ora próbuje w zupełnie inny sposób zniszczyć potęgę Lah’sy. W tym tomie wreszcie poznamy przeszłość nekromantki i dowiemy się, dlaczego stała się krwiożerczym potworem.
Dużo się dzieje w Świecie Akwilonu
Scenarzyści Jean-Luc Istin i Nicolas Jarry kontynuują wielowątkową narrację, skupiając się przede wszystkim na postaci Lah’sy. Jednej z najbardziej intrygujących antagonistek całego uniwersum. To właśnie jej przeszłość staje się emocjonalnym i fabularnym rdzeniem tomu. Dzięki retrospekcjom czytelnik może lepiej zrozumieć, co doprowadziło ją do obecnej pozycji i dlaczego jej działania są tak bezwzględne. To ważny krok, bo wcześniej Lah’sa była raczej symbolem zagrożenia niż pełnoprawną postacią.
Historia nie zwalnia tempa w teraźniejszości. Nadciągająca armia ghuli, napięcia między różnymi rasami elfów, krasnoludów i ludzi tworzą wrażenie chaosu, który jest jednak kontrolowany. Autorzy sprawnie przeplatają sceny politycznych intryg z momentami czystej akcji, choć czasami można odnieść wrażenie, że niektóre wątki dostają zbyt mało miejsca, by w pełni wybrzmieć.
Największą siłą tego tomu jest jego skala. Czuć, że stawka jest wysoka. Nie jest to lokalny konflikt, ale walka o przyszłość całego Świata Akwilonu. Różne frakcje elfów łączą siły przeciwko jednemu zagrożeniu. Pojawiają się bohaterowie, których poznaliśmy w poprzednich tomach cyklu. Tym samym spajając całą opowieść. To już nie jest pojedyńczy album z tego świata, to jest zamknięcie pewnego rozdziału.
Warstwa wizualna, za którą odpowiada Kyko Duarte, stoi na bardzo wysokim poziomie. Rysunki są szczegółowe, dynamiczne i świetnie oddają klimat świata Akwilonu. Na szczególną uwagę zasługują sceny bitewne. Znajdziemy w nich emocje, dynamikę i brutalność. Przy tym wszystkim pozostają jednak czytelne. To jeden z tych komiksów, które dobrze się czyta i dobrze się ogląda.
Finał szyty na miarę
Nie oznacza to jednak, że Elfy – tom 16: Czerwona jak lawa jest pozbawiona wad. Największym problemem pozostaje hermetyczność serii. Bez znajomości wcześniejszych albumów trudno zorientować się w relacjach między postaciami i znaczeniu poszczególnych wydarzeń. Komiks nie oferuje wielu ułatwień dla nowych czytelników, przez co może sprawiać wrażenie chaotycznego. Dodatkowo, przy tak dużej liczbie bohaterów, nie każdy dostaje wystarczająco dużo miejsca, by się wyróżnić. Tymsamym komiks łamie niejako zasadę gdzie każdy album można czytać bez znajomości innych. Teoretycznie można, jednak będzie to dość bolesne dla nowego czytelnika. Mimo to jest to solidna i satysfakcjonująca część większej układanki.
Podsumowując, Czerwona jak lawa to komiks dla tych, którzy są już zanurzeni w świecie Akwilonu i chcą zobaczyć, jak kolejne elementy tej historii zaczynają się łączyć. To mroczna, momentami brutalna opowieść fantasy, która pokazuje, że nawet w świecie pełnym magii najciekawsze są motywacje i wybory bohaterów. Jeśli śledzisz serię i uwielbiasz się w nią zanużać tak jak ja to lektura obowiązkowa. Jeśli dopiero zaczynasz to lepiej sięgnąć po wcześniejsze tomy, zanim wejdziesz w ten rozgrzany do czerwoności konflikt.
Ocena: 8/10
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
- Tytuł: Świat Akwilonu. Elfy – tom 16: Czerwona jak lawa
- Scenariusz: Jean-Luc Istin
- Rysunki: Kyko Duarte
- Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
- Wydawnictwo: Egmont
- Data wydania: 25.02.2026
- Liczba stron: 68
- Cena: 34,99 zł