Avengers Siedmiu Wspaniałych czyli mściciele 2.0

Wydawnictwo Egmont prezentuje nam kolejną propozycję z cyklu Marvel 2.0. Avengers Sidemiu wspaniałych to pierwszy tom przygód nowej drużyny mścicieli w bardzo odświeżonym składzie.

Na dobry początek dostajemy nową drużynę, nowe zagrożenia i zupełnie nowe sytuacje z, którymi muszą się zmierzyć bohaterowie Avengers Siedmiu wspaniałych. Tytuł intrygujący tak samo jak sam zestaw bohaterów, którzy wchodzą w skład mścicieli. Mamy tu stare wygi jak i zupełnie nowe twarze. Teoretycznie jest duża szansa na rozpoczęcie swojej przygody wraz z bohaterami, jednak to niej jest to czego oczekujemy po flagowej drużynie Marvela.

Avengers Siedmiu Wspaniałych Recenzja

Po raz kolejny Iron Man, Thor, Kapitan Ameryka i Vision muszą się zjednoczyć aby ocalić świat przed zagrożeniem z kosmosu. Tym razem do weteranów dołączą młodzi poszukiwacze przygód – Nova, Ms Marvel i Miles Morales. Zrobią oni wszystko aby zasłużyć na miano największych ziemskich bohaterów. Czy podołają wyzwaniu i staną się częścią nowej drużyny Avengers? Potężny stary wróg powraca, a jego działania po raz kolejny mogą namieszać nie tylko w tej rzeczywistości.

Avengers Siedmiu Wspaniałych to nie western z 1960 roku!

Mark Waid czyli scenarzysta Avengers Siedmiu Wspaniałych ma bardzo dobrą sytuacje startową. Nie ma Avengers, dzięki temu może sam stworzyć nowy zespół z takich bohaterów jacy mu się podobają. Niestety nie wychodzi mu to najlepiej. Oprócz Iron Mana, Visiona, nowej Thor czy Falcona, który obecnie nosi miano Kapitana Ameryki, Mark Waid włącza do zespołu nastolatków. Są nimi Nova, Ms. Marvel i Miles Morales czyli Spider-Man. Niestety to jest dość duży błąd. Zwłaszcza, że drużyna robi się bardzo poprawna politycznie, a nie o to w komiksach chodzi. Niestety należę do tej grupy osób, którą nie przepada za nastoletnią Ms. Marvel. O ile jeszcze Sam Alexander jako Nova jest zabawny to w przypadku Kamali już tak nie jest. Najsłabiej z całej trójki wypada niestety Miles Morales. Jego przeniesienie ze świata Ultimete było chyba najlepszym co Marvel zrobił tu po prostu blednie i jest mało istotny dla całej opowieści.

Avengers Siedmiu Wspaniałych kadr

Historia całego tomu nie jest zbyt skomplikowana. Co prawda Mark Waid w pewnym momencie zaskakuje czytelnika, jednak później cała sytuacja jest bardzo spłaszczona. Na plus co ciekawe wypada Vision, który na samym początku pozbywa się swoich emocji i znów staje się syntezoidem, który był kiedyś po prostu tworem Ultrona. Powrót do tego etapu jest naprawdę dobym zamysłem, szkoda, że nie Waid nie pociągnął tego pomysłu dalej. Główny wróg też nie jest jakimś dużym zagrożeniem, a trzeba pamiętać, że Avengers jednoczyli się przeważnie w sytuacji globalnej katastrofy. Tu po raz kolejny się zawiodłem.

Nie oceniaj książki po okładce.

Muszę przyznać, że największe zaskoczenie przeżyłem otwierając sam komiks. Styl okładki jest nieadekwatny do rysunków w samym komiksie. Znając wcześniejsze prace dwóch autorów tego komiksu a są nimi Mahmud Asrar i Adam Kubert, tak mi się wydawał, że coś tu jest nie tak. Styl obu panów zdecydowanie nie przypomina tego z okładki. Ale to nie jest problem, bo wizualnie jest dobrze, typowy komiks superbohaterski z dobrą dynamiką i kadrowaniem. Momentami jest jednak problem z dialogami, ponieważ duża warstwa tekstu zasłania interesujące ilustracje.

Samo wydanie Avengers Siedmiu wspaniałych to standardowe wydanie od Egmontu. Lakierowana okładka ze skrzydełkami na których znajdziemy informacje o autorach oraz innych tomach z cyklu Marvel 2.0. Nie zabrakło również okładek poszczególnych tomów i jest jak zwykle plus tego wydania. Na końcu znajdziemy również informacje o kolejnym tomie, jaki należy przeczytać aby kontynuować swoją przygodę z Avengers. Czytelnicy są już przyzwyczajeni do tego formatu i wydania, co jest bardzo dobre i oby Egmont nie zamierzał tego zmieniać.

Avengers Siedmiu wspaniałych to przeciętny tom przygód o drużynie mścicieli. Niestety, nie ma się co czarować, że jest to coś bardziej znaczącego w historii uniwersum Marvela. Zwyczajny pierwszy tom serii, który czytamy i odkładamy na półkę. Zdecydowanie na plus jest tu poprowadzony Vision, jednak to zbyt mało aby uratować całą historię. Nowi czytelnicy też nie mają zbyt łatwego startu jeżeli planują zacząć swoją przygodę z komiksami od tego tomu. Niestety trzeba znać trochę zarys tego co się działo wcześniej. Chociażby dlaczego Falcon dzierży tarczę kapitana a Thor jest kobietą. Niestety nie takich Avengers się spodziewałem, zwłaszcza, że drużyna jest złożona z dość specyficznych bohaterów. Czy sięgnę po następny tom? Tego jeszcze nie wiem. Niemniej jest cień szansy.

Ocena: 4/10

Avengers Siedmiu Wspaniałych

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont