Komiksy EuropejskieRecenzje Komiksów

Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją

Czy Lucky Luke poradzi sobie poza Dzikim Zachodem? Cóż mieliśmy już przygody Kowboja w Paryżu, które wypadły całkiem dobrze. Teraz za sprawą komiksu Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją wyrusza on w zupełnie inną podróż, której głównym motywem jest piwo. Jest to przygoda, która może zaskoczyć nie tylko nowych czytelników ale również wieloletnich fanów przygód Samotnego Kowboja!

Dziki Zachód przeżywa potężny kryzys, bo w saloonach zabrakło… piwa! Powodem jest strajk pracowników w amerykańskim centrum browarnictwa, Milwaukee. Lucky Luke zostaje poproszony o zażegnanie sporu między właścicielami zakładów produkujących piwo a robotnikami. Samotny Kowboj po raz pierwszy w życiu podejmuje się tak dziwnego zlecenia, więc czuje dużą presję i nie ma wielkich nadziei na sukces. Przeczucie go nie zawodzi, bo wypełnienie zadania okazuje się trudniejsze niż doprowadzenie do pokoju podczas wojen z Indianami.

Lucky Luke – na ratunek browarnikom

Za komiks Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją odpowiadają duet Jul (scenariusz) i Achdé (rysunki). Czyli można śmiało powiedzieć, że nowe pokolenie autorów przygód Samotnego Kowboja. Twórcy starają się łączyć klasycznego ducha opowieści z nowoczesnością. Co sprawia, że komiks jest inny, ale pod rzadnym względme nie jest on gorszy. Wręcz przeciwnie, jest to bardzo interesująca propozycja. Największa zamian to opuszczenie prerii i przeniesienie się do Milwaukee. A miasto to industrialny widok, jakiego nie można było uraczyć wcześniej pośród kaktusów i kanionów.

Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją recenzja

Warto wspomnieć, że Jul to historyk, który w bardzo dobry sposób przemyca wątki historyczne i umieszcza je w świecie Samotnego Kowboja. Nawiązuje to do gigantów browarnictwa i przypominam o tym, że USA to miejsce gdzie mieszają się różne kultury. Oczywiście motywy historyczne przeplatają się z klasycznym humorem. W mojej ocenia są bardzo dobre, jednak nie jest to poziom legendarnego Goscinnego.

Legenda Dzikiego Zachodu w komiksie

Lucky Luke po raz kolejny musi stać się mediatorem. Tym samym zostaje troszeczkę obserwatorem całej sytuacji a nie głównym bohaterem akcji. Tym samym album nabiera tempa dopiero w drugiej jego części, kiedy to na scenę wkraczają Daltonowie. Nie oznacza to jednak, że scenariusz albumu jest słaby. Jest ona jak już wcześniej wspomniałem bardzo interesujący. Zwłaszcza pod względem wizyalnym. Achde od lat pokazuje, że potrafi w klimat Morrisa.

Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją to inna album niż klasyczne przygody. Jest na tyle inne, że interesujący, a na dodatek nie traci swojego charakteru. Jak zwykle jest to rozrywka na dobrym poziomie pełna humoru i gagów, które wyrużniają przygody Samotnego Kowboja. Czy taka odmiana jest dobra? W mojej ocenie tak, pod daje nam zupełnie inny pogląd na naszego ulubionego bohatera.

Ocena: 7/10

Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Lucky Luke tom 86: Kowboj pod presją
  • Scenariusz: Jul
  • Rysunki: Achde
  • Tłumaczenie: Marta Mosiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 11.02.2026 r.
  • Liczba stron: 52
  • Cena: 34,99 zł