fbpx

MAD kręci Sci-Fi

MAD to amerykański magazyn satyryczny, dodam, że jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych wydawnictw za oceanem. Od 1952 roku dzięki swoim opowieściom rysunkowym w swój niepowtarzalny sposób komentował wszelkie bieżące wydarzenia. Na jego łamach bez żadnych skrupułów wyśmiewano polityków, poruszano tematy związane z rewolucją obyczajową, ekonomią, wojnę Wietnamie czy sprawy dotyczące narkotyków. I choć po latach jego popularność znacznie spadła to nie należy zapominać, że wywarł on bardzo duży wpływ na całą amerykańską kulturę. W końcu po latach dzięki wydawnictwu Egmont dostajemy do rąk wybór niektórych z nich. „MAD kręci SF” to zebrane w jednym zeszycie kilkanaście opowieści, które w formie parodii przedstawiają najbardziej znane kinowe i telewizyjne produkcje z gatunku SF. Dodajmy jeszcze tylko na wstępie, że MAD przyczynił się między innymi do stylu humoru zawartego w kultowych „Simpsonach”.

W skład antologii pod tytułem „MAD kręci Sci-Fi” wchodzi kilkanaście krótkich parodii znanych z ekranów kina bądź telewizji produkcji z gatunku Science Fiction.  Począwszy od „Zagubionych w kosmosie” aż po „Gwiezdne Wojny”, a oprócz nich między innymi dostaniemy również „Predatora”, „ET”, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” czy chociażby „Star Treka”. Niestety jak w antologii poziom tych opowieści jest bardzo zróżnicowany. Oczywiście każdemu czytelnikowi przypadną do gustu inne, gdyż jak dobrze wiemy każdemu podoba się co innego. Dla mnie osobiście najbardziej przypadły do gustu te z serii „Gwiezdnych Wojen”. No może poza ogłoszeniami, które jakoś nie bardzo do mnie przemówiły. Ale w moim przypadku to raczej fakt z tych do przewidzenia.

O czym jest MAD kręci Sci-Fi?

Jednak niekoronowanym królem tego zbioru komiksowych opowieści są dla mnie te najkrótsze. Jedno i dwu stronicowe opowieści traktujące o kontaktach UFO z naszą cywilizacją. Dla mnie prawdziwa bomba i humor na najwyższym poziome. Reasumując „MAD kręci SF” to całkiem przyzwoita rozrywka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście pod warunkiem, że chociaż trochę kojarzy produkcje filmowe spod znaku sci-fi. Minusem jest fakt, że magazyn MAD jest silnie osadzony w kulturze amerykańskiej. Jego specyficzny humor jest w większości oparty o bieżącą sytuację polityczną, społeczną czy kulturową. Dla nas europejczyków może to sprawić spore problemy ze zrozumieniem żartu, który ma przekazać dana historyjka.

MAD kręci Sci-Fi

Do tego należy dodać jeszcze fakt, że poszczególne opowieści dzieli duża rozpiętość czasowa. Co nawet dla dobrze zaznajomionego czytelnika z sytuacją za oceanem może sprawić problemy. W szczególności dla tych młodszych, którzy nie będą mogli zrozumieć odniesienia do wielu sytuacji. Ale mimo wszystko sporo zawartych w opowieściach wątków jest na tyle uniwersalna, że całość czyta się naprawdę dobrze. Oczywiście nie ma co porównywać tego, chociażby do magazynu Star Wars Komiks, który jest w zupełnie innym klimacie. Tak czy inaczej, była to naprawdę ciekawa kosmiczna przygoda.

Ocena: 5/10

MAD kręci Sci-Fi okładka
  • Tytuł: MAD kręci Sci-Fi
  • Scenariusz: Praca zbiorowa
  • Ilustracje: Praca zbiorowa
  • Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 08.12.2015 r.
  • Liczba stron: 112
  • Cena: 39,99 zł