fbpx

The Wicked + The Divine tom 1 – Faustowska zagrywka

Faustowska zagrywka, taki tytuł nosi pierwszy tom komiksu The Wicked + The Divine. Stworzony przez Kierona Gillena i narysowana przez Jamie McKelvie to nic innego jak luźna kontynuacji Phonogram, o czym wspomina we wstępnie sam autor. Opowieść skupia się na gwiazdach muzyki popularnej, przedstawionych tak jak we wcześniejszym cyklu jako wszechmocne bóstwa, które wcieliły się w role idolów nastolatków.

Ten całkiem ciekawy pomysł połączenia magii i religii ze światem muzyki popularnej zapowiadał się całkiem obiecująco. Niestety tylko zapowiadał. Dobre, proste, ładnie narysowane, wręcz sterylne, obrazki to trochę za mało, aby mnie kupić. Ale do rzeczy czas na The Wicked + The Divine tom 1.

O czym jest The Wicked + The Divine tom 1 – Faustowska zagrywka ?

Fabuła komiksu opowiada nam historie bogów, którzy na początku XXI wieku, wcieliły się w role gwiazd muzyki. Raz na dziewięćdziesiąt lat zstępują oni na ziemię i wcielają się w śmiertelników. Niestety po dwóch latach kończą one swoją egzystencję w naszym świecie. Przez ten czas żyją sobie wśród nas w blasku jupiterów, pławiąc się w luksusach i uwielbieniu swoich fanów oraz błysku fleszów wciąż obserwujących ich mediów. Nie wszyscy jednak wierzą w ich moce. Lecz gdy dochodzi do morderstwa popełnionego przez jednego z nich wszystko ulega zmianie. Czy uda się oczyścić z podejrzenia oskarżonego o nie Lucyfera? Podejmuje się tego zadania jedna z fanek o imieniu Laura. 

The Wicked + The Divine tom 1 recenzja

Komiks pomimo dość trafnej satyry na dzisiejszy show-biznes, w którym gwiazdy muzyki POP uwielbiane przez fanów, a można by rzec wręcz czczone, niczym bogowie, nie wykorzystuje w pełni drzemiącego w tym temacie potencjału.  Gillen upodabnia swoje postacie do zwykłych ludzi, zamieniając ich boskie aspekty na modne i błyszczące ciuchy. W tym wydaniu Lucyferowi bliżej do Davida Bowie niż osławionej rogatej postaci z piekła rodem. Pomysł ten jest bardzo ciekawym posunięciem, który nadaje fabule ciekawy posmak. Jednak ckliwe i niezbyt konsekwentne przedstawienie środowiska gwiazd ukazane jest zbyt kameralnie. Wręcz odarte z przepychu, oraz spłycenie całego tematu powoduje u mnie niedosyt. 

Czy warto przeczytać The Wicked + The Divine?

Podsumowując The Wicked + The Divine tom 1 totalnie mnie rozczarował. Płytkie wręcz infantylne dialogi, spłycenie fabuły, niewykorzystanie drzemiącego w temacie potencjału. Sprawia to, że po jego przeczytaniu czułem bardziej zawód niż niedosyt. Całość została chyba napisana pod mniej wymagającego czytelnika, który zatracony w dzisiejszej popkulturze  z pewnością odnajdzie w tej historii. Niestety jest to coś czego ja w niej nie dostrzegam, a może to ja jestem po prostu za stary. Pomimo to dam szansę cyklowi i sięgnę po drugi tom z nadzieją, że rozwinie on drzemiący w pomyśle potencjał.   

Ocena: 3/10

The Wicked + The Divine tom 1
  • Tytuł: The Wicked + The Divine tom 1 – Faustowska zagrywka
  • Scenariusz: Kieron Gillen
  • Ilustracje: Jamie McKelvie
  • Tłumaczenie: Piotr Czarnota
  • Wydawnictwo: Mucha Comics
  • Data wydania: 31.10.2017 r.
  • Liczba stron: 160
  • Cena: 65,00 zł