fbpx

Batman Death Metal: tom 1

Przyszedł czas, aby sięgnąć po kontynuacje serii komiksowej Batman Metal i Batman, Który się Śmieje. Scott Snyder i Greg Capullo po raz kolejny zabiorą nas w szaloną podróż w komiksie Batman Death Metal: tom 1, gdzie przekraczają kolejne granice. Przestali się oni bowiem przejmować continuum i stworzyli szaloną historię, która nie przypadnie wszystkim do gustu. Scott Snyder i Greg Capullo już wcześniej postawili sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Teraz nie pozostaje im nic innego jak przesunąć ją jeszcze wyżej. Czas, aby dowiedzieć się co dzieje się w mrocznym Multiwersum za spraw komiksu Batman Death Metal!

Po wydarzeniach z tomu „Liga Sprawiedliwości: Wojna Totalna. Rok łotrów” rozpoczyna się kolejny rozdział sagi Scotta Snydera. Pierwszy tom nowej serii „Batman Death Metal” pokazuje, co stało się z bohaterami po przegranej bitwie o losy multiwersum. Batman, Który się Śmieje zwyciężył. Stał się władcą koszmarnej Ziemi, przeobrażonej na jego modłę dzięki mocy Perpetui, matki multiwersum. Bohaterowie, którzy ocaleli, są zdani na jego łaskę. Wszystko wskazuje na to, że wszelki opór został złamany. Ale czy na pewno? Prawdziwy Batman kryje się w cieniu i prowadzi wojnę podjazdową, doprowadzając do drobnych starć z siłami ciemiężyciela. Zaś Wonder Woman, która została władczynią Podziemia, marzy o ostatecznym obaleniu tyrana. Bohaterowie nadal nie stracili nadziei na wygraną… Również wygnany przez Perpetuę Lex Luthor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jaką misję powierzy on Lobo, ostatniemu Czarnianinowi?

O czym jest Batman Death Metal: tom 1?

Wszystko zaczęło się od trzech tomów komiksu Batman Metal. Następnie wątki mrocznego multiwersum były kontynuowane w seriach Liga Sprawiedliwości i Batman, Który się śmieje. Ten drugi komiks skupiał się na nowym złoczyńcy, który zaskarbił sobie miłość wielu fanów Mrocznego Rycerza. Oczywiście powraca on w Death Metal, a dość kluczowe wydarzenia, które musimy znać pojawiają się w komiksie Wojna totalna. Rok łotrów. Na szczęście wszystkie te pozycje zostały wydane w naszym kraju przez wydawnictwo Egmont. Teraz przyszedł czas na zakończenie projektu Scotta Snidera w 4 potężnych tomach. Pierwszy z nich zawiera 3 zeszyty głównej serii oraz 2 tie-iny, uzupełniające historię. Dzięki nim będziemy w stanie zaznajomić się z uniwersum, jakie stworzyli Snyder i Capullo. Nie ma co ukrywać, że Death Metal to jazda bez trzymanki, która jednak wymaga sięgnięcie po poprzednie komiksy pisane przez Snydera.

komiks Batman Death Metal: tom 1

Nie ma co ukrywać, że Batman Death Metal: tom 1 to typowy komiks superbohaterski. I to zarówno pod względem fabularnym jak i graficzny. Prace Capullo są agresywne, dynamiczne i pełne ostrych kolorów. Na każdym z kadrów dzieje się naprawdę bardzo dużo. Greg Capullo stara się w maksymalny sposób ułatwić czytelnikowi odbiór komiksu. Bo Death Metal naprawdę bardzo dobrze się ogląda. W tym tomie nie przeszkadza aż tak bardzo to, że tie-iny są rysowane przez inne osoby. Dla mnie w większości takich przedsięwzięć zmiana rysownika wpływa negatywnie na całość.

Nie ma co ukrywać, że komiks należy do tych trudnych zarówno pod względem fabularnym jak i dialogowym. Historia jest skomplikowana i bez znajomości poprzednich tomów sagi Snydera jest praktycznie niemożliwa do zrozumienia. Nie brakuje tu smaczków i ciekawych rozwiązań. Snyder puszcza wodze fantazji i nie tylko przenosi świadomość jednego z batmanów do ciała T-Rexa, ale też do Monster Trucka. Do tego wszystkiego Wonder Woman przekuwa swój niewidzialny samolot na piłę mechaniczną!

Mroczny Batman nie dla każdego

W tej absurdalnej niekiedy historii widać jakiś sens. I tak jak w przypadku Batman Metal, zdania będą podzielone. Część fanów Batmana stwierdzi, że jest to genialny komiks, druga część będzie twierdzić, że jest to najgorszy komiks i Snyder nie wie już, o czym pisze. Każda ze stron ma po części rację, jednak ja skłaniam się ku tej pierwszej grupie. Świat kreowany w tym komiksie przypomina nieco stylem filmy Mad Max, a to jest coś, co zdecydowanie mnie przekonuje. Niestety nie da się go ocenić w kategoriach komiksu superbohaterskiego. Czy też nawet komiksu o Mrocznym Rycerzu. Scott Snyder zrobił odważny krok przekraczając pewne granice i eksperymentuje. Dlatego ten komiks nie jest dla każdego.

Batman Death Metal: tom 1

Warto również zwrócić na samo wydanie przez Egmont. Jest ono jak zwykle na dobrym poziomie i wydawnictwo stara się zachować na grzbietach harmonię względem poprzedniej serii. Dodatkowo mamy obszerną galerię okładek z poszczególnych zeszytów lub też ich alternatywne wersje. Wiele z nich jest tak świetnych, że można by było mieć je na ścianie w formie plakatu. Batman Death Metal: tom 1 to bardzo dobry komiks zarówno pod względem fabularnym jak i graficznym. Czasami jest ciężko, ale Scott Snyder nas do tego przyzwyczaił, a jest to dopiero początek tej historii. Zdecydowanie odradzam osobom, które nią miały styczności z komiksem Batman Metal. Nie skończy się to dla Was dobrze.

Ocena: 9/10

Batman Death Metal: tom 1 okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Batman Death Metal: tom 1
  • Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Daniel Warren Johnson
  • Rysunki: Greg Capullo, Tony S. Daniel, Joëlle Jones
  • Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 29.09.2021
  • Liczba stron: 200
  • Cena: 69,99 zł