fbpx

Batman/Fortnite – Punkt Zerowy

Crossover to połączenie bohaterów lub też drużyn. Najbardziej interesujące corssovery to te, które pojawiają się pomiędzy wydawnictwami lub też uniwersami. W ten właśnie sposób Transformersy spotkały My Little Pony, Archie z ekipą Predatora, Liga Sprawiedliwości trafia ekipę Czarnego Młota, a Batman TMNT. I ten ostatni dostaje kolejny, dość niespodziewany crossover, ponieważ trafia do uniwersum gry Fortnite. I już na wstępie chce zaznaczyć, że takie połączenia są zawsze ryzykowne. W większości przypadków jedna seria próbuje się wybić na drugiej. Batman/Fortnite – Punkt Zerowy to komiks, który jest dużym ryzykiem. Najważniejsze pytanie, które się pojawia to: Dla kogo jest ten komiks? Czy dla fanów Batmana, czy też Fortnite? W większości ci pierwsi nie są zagorzałymi graczami Fortnite. Natomiast Batman ma się dobrze jeżeli chodzi o gry. Zatem czy warto sięgnąć po ten komiks? Przekonacie się już za chwilę.

Kiedy na niebie nad Gotham pojawia się niezwykła szczelina, Batman zostaje wciągnięty do dziwacznego i nieznanego świata. Na miejscu orientuje się, że nie pamięta, kim jest ani skąd pochodzi… Batman próbuje przypomnieć sobie swoją przeszłość i znaleźć sposób ucieczki z niekończącej się pętli chaosu i walki. Na jego drodze staną takie postacie jak Najeźdźca-Renegatka, Paluch Rybny czy Bandolierka. Spotka także ludzi, którzy wydadzą mu się dziwnie znajomi. Mroczny Rycerz stara się zrozumieć ten osobliwy świat. W końcu odkrywa szokującą prawdę o wyspie i o tajemniczym punkcie zerowym. W albumie BATMAN/FORTNITE: PUNKT ZEROWY poznacie fakty, które nigdy wcześniej nie zostały ujawnione w grze ani poza nią! Żaden fan Batmana czy Fortnite nie może przegapić Zamaskowanego Krzyżowca walczącego z mistrzami Fortnite, w desperackiej próbie uratowania nie tylko siebie, ale także innych postaci ze świata DC… a może i całego multiwersum!

O czym jest Batman/Fortnite – Punkt Zerowy?

Crossovery mają to do siebie, że albo się trafi kura znosząca złotej jajka, albo okazują się strasznym bełkotem. W tej drugiej kategorii niestety jest Liga Sprawiedliwości/Czarny Młot, komiks, który pomimo potencjału nie wypalił. W przypadku komiksu Batman/Fortnite – Punkt Zerowy miałem totalnie neutralne emocje przed przystąpieniem do jego czytania. Jeżeli chodzi o grę Fortinite to zadebiutowała ona 2017 roku i okazała się hitem przyciągającym miliony graczy na całym świecie. Jest ona do tego stopnia popularna, że wśród skórek i gadżetów dla bohaterów znajdują się takie kultowe brendy jak Star Wars, G.I.Joe czy Rick i Morty. Nie mogło również zabraknąć superbohaterów i złoczyńców z uniwersum DC Comics.

Batman/Fortnite - Punkt Zerowy

Za pomysł fabuły i konsultacje w sprawie komiksu Batman / Fortnite: Punkt zerowy odpowiedzialny jest Donald Mustard, który jest twórcą gier w tym właśnie Fortiniete. Za sam scenariusz odpowiada Christos Gage, którego polscy czytelnicy znają, chociażby z przygód Spider-Mana. Nie ma co ukrywać, że komiks nie należy do ambitnych. Historia jest przeciętna i tak naprawdę Batmana można by było zamienić na każdego z superbohaterów i nie byłoby jakiejś dużej różnicy. Generalnie Batman i Catwoman trafiają do świata Fortnite i tracą pamięć. Nie wiedzą co się dzieje i dlaczego wszystko jest resetowane po 22 minutach. Cóż fani gry dokładnie to wiedzą. I tak najlepszy detektyw na świecie musi rozwiązać kolejną zagadkę. Co oczywiście mu się udaje. Przecież to Batman. Do tego wszystkiego pojawia się również Deathstroke i Snake Eyes. Nie brakuje również bohaterów z gry, których osobiście nie znam. Jednak w całości fabuły nie ma to jakiegoś wielkiego znaczenia, kto się pojawia, a kto nie.

Komiks dla graczy?

Generalnie historia nie należy do ambitnych. Nie ma tu żadnej głębi czy też większego przesłania. Jest tu dużo akcji, szybkie tempo i czyta się to naprawdę przyjemnie. Ma być widowiskowo i też tak jest. Można śmiało powiedzieć, że jest to taki odpowiednik gry wideo. Graficznie też jest ok, bez jakiś większych fajerwerków. Dzięki temu odbiór komiksu jest dobry. Pytanie tylko pozostaje: dla kogo jest ten komiks? I w tym przypadku bardziej polecam go fanom gry niż mrocznego rycerze. Przede wszystkim ze względu na specjalny kod uprawniający do odbioru kilku gadżetów w grze. To zdecydowanie skusi wielu graczy. Wydawnictwo Egmont zadbało o to, aby kody były dobrze zabezpieczone i nikt bez zakupu nie miał możliwości jego wykorzystania. Miłośnicy Batmana będą raczej rozczarowani tym komiksem, bo tak jak wspomniałem historia w nim zawarta jest bardzo średnia. Chyba że ktoś należy do osób, które zbierają wszystkie tytuły z tym bohaterem. Wtedy jak najbardziej powinien się on znaleźć na ich półce z komiksami. Dla mnie było to niewątpliwie ciekawe doświadczenie, a kod miałem możliwość przekazać zagorzałemu graczowi.

Ocena: 5/10

Batman/Fortnite - Punkt Zerowy okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Batman/Fortnite – Punkt Zerowy
  • Scenariusz: Christos Gage, Donald Mustard
  • Rysunki: Reilly Brown, Christian Duce, Nelson Faro DeCastro, John Kalisz
  • Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 07.09.2021
  • Liczba stron: 156
  • Cena: 59,99 zł