fbpx

Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości – Młot Sprawiedliwości

Jeff Lemire miał sposobność stworzenia bardzo interesującego crossovera. Tak narodził się komiks Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości – Młot Sprawiedliwości. Niestety jak to bywa z tego typu projektami nie jest to łatwe. Pamiętajmy, że Jeff Lemire stworzył od podstaw uniwersum Czarnego Młota więc wie o nim wszystko. Teraz dorzucamy do tego Ligę Sprawiedliwości, czyli najbardziej znanych bohaterów DC Comics. Czy możemy zatem mówić, że mamy gwarantowany sukces? Niestety, ale jest wręcz odwrotnie. Dlaczego? Przekonacie się już za chwilę.

Ktoś zaczyna bawić się bohaterami z dwóch światów. Na farmie, gdzie są uwięzieni dawni towarzysze Czarnego Młota, pojawia się tajemnicza postać w kapeluszu. Ten sam osobnik z uśmiechem odwiedza Metropolis, aby uciąć sobie miłą pogawędkę z Batmanem, Supermanem i ich przyjaciółmi. Konsekwencje obu tych spotkań są niewiarygodne. Następuje wymieszanie obu uniwersów, a zaskoczeni i zdezorientowani bohaterowie będą musieli stawić czoła nowym wyzwaniom. Kto zatem odpowiada za to zamieszanie? Jaki jest cel tych działań? Kim jest i o co chodzi tajemniczemu osobnikowi w kapeluszu?

Czarny Młot/Liga Sprawedliwości – o czym jest crossover?

Jeżeli śledzicie moje recenzje to wiecie, że jestem wielkim fanem crossoverów. Niestety jest to w większości przypadków duża loteria. Wielokrotnie trafiają się straszne gnioty. W przypadku komiksu Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości miał być sukces i to nie tylko finansowy. Niestety wyszło zupełnie odwrotnie. Szkoda, bo elementy składowe są wręcz idealne. Za scenariusz odpowiada Jeff Lemire, który nie tylko jest ojcem całego uniwersum Czarnego Młota, ale również wielu świetnych komiksów takich jak, chociażby Gideon Falls. Co w takim razie nie zagrało? Historia, jest po prostu banalna i nie ma ona większego celu. Dodatkowo nie wnosi ona zupełnie nic ani do jednego, ani do drugiego tytułu. Rozwiązania fabularne nie zaskakują, niektóre decyzje bohaterów są bardzo naiwne. Wymiana bohaterów światami jest zupełnie bez celu. Autor ma gigantyczne zaplecze jeżeli chodzi o oba uniwersa a z żadnego z niego nie korzysta. Nie tworzy też zupełnie niczego nowego. Równie dobrze, można by były zamienić każdą z drużyn na cokolwiek innego zaczynając od TMNT a skończywszy na Power Rangers.

Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości - młot sprawiedliwości

Oczywiście nie jest to tragiczny komiks. Niestety największy zarzut jest taki, że klimat obu serii gdzieś się ulotnił. Wrzucenie czołowych herosów z DC Comics do jednego wora z towarzyszami Czarnego Młota to pomysł ciekawy, jednak bohaterowie nie mają w tym komiksie postawionych celów. Mamy tu zmiany scenerii, skakanie po parastrefie i rozkminy Batmana na farmie. Jednak to zdecydowanie za mało. Osobiście spodziewałem się dużo więcej po Jeffie Lemire. Z plusów warto zwrócić uwagę na postać Gail, która wprowadza nieco kolorytu do całego komiksu. No i jedyną osobą, która próbuje przeklinać w Metropolis. Co jest momentami bardzo zabawne. Za rysunki odpowiada Michael Walsh i są one poprawne. Zarówno pod względem estetycznym jak i kolorystycznym. Niestety w tej kwestii też nic lepszego nie można powiedzieć.

Jeff Lemire i jego Młot Sprawiedliwości!

Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości – Młot Sprawiedliwości to komiks, na którym się bardzo zawiodłem. Miałem duże oczekiwania, zwłaszcza że bardzo lubię obie drużyny. Był to świetny koncept na zainteresowanie fanów poszczególnych serii nowymi tytułami. Dodatkowo była to okazja na niezły finansowy sukces. Wyszło niestety bardzo, bardzo słabo. Oczywiście zakończenie pozostawia pewną furtkę na dalsze przygody bohaterów jednak raczej nie za szybko ktoś podejmie ten temat. Z jednej strony chciałbym polecić ten komiks fanom Ligi Sprawiedliwości. Z drugiej strony chciałbym go polecić fanom uniwersum Czarnego Młota. Jednak zarówno jedni jak i drudzy będą czuli się zawiedzeni. Być może Jeff Lemire już się przejadł czytelnikom lub może nie ma już pomysłu na zupełnie nowe historię. Niestety komiks Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości trzeba zaliczyć do tych mniej udanych w jego dorobku. Niemniej jeżeli kolekcjonujecie wszystkie komiksy z uniwersum Czarnego Młota, to myślę, że znajdzie się na ten komiks miejsce.

Ocena: 4/10

Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: Czarny Młot/Liga Sprawiedliwości – Młot Sprawiedliwości
  • Scenariusz: Jeff Lemire
  • Rysunki: Michael Walsh
  • Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 28.10.2020 r.
  • Liczba stron: 168
  • Cena: 49,99 zł