Ptyś i Bill czyli niesforny chłopiec i jego pies

Ptyś i Bill - okładki
Ptyś i Bill czyli niesforny chłopiec i jego pies
5 (100%) 3 vote[s]

Komiksy są SUPER! pod takim hasłem pojawiła się nowa seria wydawnicza od Egmontu. Komiksy skierowane do młodszego czytelnika z zabawnymi, świetnie narysowanymi i mądrymi Opowieściami. W jej skład wchodzą takie pozycje jak Lou, Studio Tańca, Ernest i Rebeca oraz właśnie recenzowany Ptyś i Bill! Czy to dobry wybór i pomysł na skierowanie komiksów w stronę nowego pokolenia? Czy dorośli też będą się dobrze bawić przy tym komiksie? Przekonacie się czytając poniższą recenzję!

Ptyś i Bill to przepełniona humorem i gagami opowieść dla małych i dużych. Ptyś chodzi do podstawówki, nie przepada jak to bywa w tym wieku za szkołą i warzywami. Uwielbia za to wygłupy i dobrze się bawić. Jego najlepszym przyjacielem jest Bill czyli wierny pies. Dla tej dwójki przygotowanie zwykłego obiadu to wspaniała przygoda i szansa na wygłupy. Przez to bardzo, ale to bardzo często wpadają w tarapaty. Śnieżne forty, ukrywanie kości i denerwowanie rodziców są w ich świecie na porządku dziennym. Nie zapominajmy również o Karolinie, obrażalskiej żółwicy o wielkim sercu. Dla Ptysia i Billa przygodą może być wszystko.Ptyś i Bill tom 2

Fenomenalny frankobelgijski hit trafia nareszcie na nasze komiksowe półki za sprawą wydawnictwa Egmont. Ptyś i Bill to propozycja dla nieco młodszego czytelnika, która ma już swoje lata bo jest wydawana od 1959 roku. Obecnie ma już na swoim koncie trzydzieści osiem albumów komiksowych, trzy seriale, kilka gier i dwa filmy kinowe. Dlaczego więc tka późno trafia do naszego kraju? Cóż ciężko powiedzieć, bo czytając komiks z synem świetnie się bawiłem. Może nie jest to humor na miarę Garfielda, którego uwielbiam i pamiętam jak za dzieciaka wycinałem paski z gazety, aby mieć ich jak najwięcej. Ale jest dobrze. Przeważnie, każda z opowieści zamknięta jest na jednej stronie, dlatego czytanie można przerwać w dowolnym momencie. Rodzice wiedzą jak ciężko czasami z koncentracją u milusińskich.

Ptyś i Bill to komiks nie tylko dla najmłodszych. Dorośli również będą się przy nim świetnie bawić.

Twórcą komiksu Ptyś i Bill jest Jean Roba, który tworzył ich przygody nieprzerwanie do 2003 roku. Jean Roba należy do legendarnych belgijskich twórców i kojarzy się przede wszystkim z przygodami Sprycjana i Fantazjusza. Jak to zwykle bywa namaścił on swojego następce, którym jest rysownik i jego asystent przy tej serii Laurent Verron. W późniejszych latach współpracował on z nowymi scenarzystami ale zawsze to on zajmował się rysunkami. Zarówno w pierwszym jak i drugim tomie wydanym przez Egmont mamy po trzy albumy. Tom 1 Ptyś i Bill Do Ataku (albumy 32, 33, 34), tom 2 Ptyś i Bill Śmiech to Zdrowie (albumy 26, 27, 28). Który z nich jest lepszy? To jest bardzo trudne pytanie ponieważ w każdym z nich są genialne i bardzo słabe historie wesołych zgrywusów.Ptyś i Bill Tom 1

Nierozłączny duet Ptyś i Bill to bardzo dobra alternatywa na naukę czytania. Jest to wykorzystywane we francuskich szkołach podstawowych. Tak jak już wspomniałem, większość historii zamyka się na jednej planszy i zawiera zabawną puentę. Czasami jednak trafiamy na opowieści skierowane do francusko-belgijskiego odbiorcy. Nie są one aż tak zabawne, bo jak wiadomo francuski humor jest dość specyficzny. To co bawi starszego czytelnika to sytuacje, które spotykamy każdego dnia. Nie spotkamy tu głębszej treści lub ważnych przekazów z motywem przewodnim. Komiks ma bawić i to właśnie robi. Doprowadza niejednokrotnie czytelnika do skurczów brzucha i łez.

Jeżeli chodzi o wydanie komiksu, to Egmont stara się w swoich komiksach trzymać pewien standard. Nie ważne czy jest to Ptyś i Bill, Batman czy też Thor. Komiks dostajemy w lakierowanej okładce ze skrzydełkami. Na nich znajdują się informacje o autorach oraz okładki z zapowiedzią kolejnych tomów. Pomysł na nową linie wydawniczą dla młodszego czytelnika to strzał w dziesiątkę. Komiksy są SUPER, my o tym wiemy, jednak Ptyś i Bill nie jest liderem w tym zestawieniu. Jest to dobry komiks na wspólne czytanie czy pierwsze obcowanie z komiksem. Jednak humorystycznie daleko mu do Garfielda czy Fistaszków. Niemniej jestem zadowolony, że w taki sposób mogę dzielić się moją pasją z moim synem.

Ocena: 7/10Ptyś i Bill komiks

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Egmont