fbpx

X-Men: Czerwoni

Wydawnictwo Egmont rozkręca się powoli z nową linią wydawniczą Marvel Fresh. Oprócz takich tytułów jak Avengers czy Spider-Man nie mogło zabraknąć również drużyny mutantów. Zdecydowano się na komiks X-Men: Czerwoni, czyli przygody drużyny Jean Grey. Szkoda, że w ofercie nie widać komiksów X-Men: Blue oraz X-Men: Gold. Niemniej w tym tomie znajdziemy cały run, czyli kompletną opowieść o mutantach. Jak odnajdzie się Jean Grey po swoim zmartwychwstaniu? Czy scenariusz o niechęci do mutantów to odgrzewany kotlet? Przekonacie się z poniższej recenzji komiksu.

Legendarna telepatka Jean Grey odrodziła się niczym feniks z popiołów, ale rzeczywistość, w której się znalazła, bardzo różni się od tej, którą zapamiętała z lat młodości. Na całym świecie rośnie nienawiść do mutantów, podsycana przez mroczną siłę, której ulegają rządy kolejnych państw. Żeby ją pokonać, Jean zbiera drużynę starych i nowych przyjaciół, ale musi też znaleźć odpowiedź na zupełnie nowe pytanie. Jak walczyć z uprzedzeniami w erze fake newsów i social mediów, erze, w której w człowieku można dosłownie zaprogramować nienawiść?

O czym jest komiks X-Men: Czerwoni?

Tom Taylor jest znany polskim czytelnikom już od jakiegoś czasu. Na naszym polskim rynku pojawiły się takie komiksy ja DCEased: Niezniszczalni, All-New Wolverine czy komiks Pokolenia. Jak widzimy ma on na swoim koncie scenariusze komiksowe zarówno dla wydawnictwa DC Comics jak i Marvel Comics. Jako fan wszelkich serii o mutantach nie mogłem przejść obojętnie obok tego tytułu. Przede wszystkim po zjawiskowym powrocie Jean Grey, chociaż muszę przyznać, że jej młodsza wersja całkiem nieźle daje sobie radę. Natomiast jeżeli chodzi o klasyczną Jean Grey to jest ona lekko zdezorientowana tym, co się wokół niej dzieje. Nic dziwnego dużo się pozmieniało, jedni bohaterowie umarli, inni wrócili w nieco zmienionych wersjach a jeszcze inni pochodzą z alternatywnej rzeczywistości. Jednak dla drużyny X-Men takie coś jest codziennością. Głównym problemem komiksu X-Men: Czerwoni jest temat uprzedzeń i nietolerancji.

komiks X-Men: Czerwoni

Z jednej strony temat wydaje się odgrzewanym kotletem. Mutanci od zawsze walczyli z uciskiem, represjami i społeczeństwem, które nie akceptowało homo superior. Tom Taylor stara się jednak opowiedzieć o tym w nowoczesny sposób. Tym razem zagrożenie jest tworzone za pośrednictwem mediów społecznościowych, internetowego hejtu i fake newsów. Wszystko za sprawą nowej technologii i nowych Sentineli. I co ciekawe główny przeciwnik jest wykopywany z czeliści i zakamarków historii o mutantach. Cassnadra Nova, bo to o niej mowa jest ciekawym pomysłem, a jej telepatyczne moce umożliwiają wpływanie, chociażby na głowy państw różnych narodów. W tym Polski, ponieważ nasz kraj również pojawia się w tym komiksie co jest niezmiernie miłe. Zastanawiające jest jednak to, że nasza armia ma sprzęt, którego raczej w realnym świecie nie posiadają.

Czy warto sięgnąć po X-Men: Czerwoni?

Tom Taylor doskonale odnajduje się w relacjach i dialogach pomiędzy bohaterami. Konsekwentnie pisze zachowując w pełni integralność bohaterów. Pamięta o ich osobistych przeżyciach, wiedzy jak również posiadanych mocach i ograniczeniach. Pamięta również o tym, że poza mutantami istnieją również inni bohaterowie w tym uniwersum i globalne zagrożenie ich też dotyczy. Plusem jest wciągnięcie do rozgrywki Namora, który od pewnego czasu figuruje już jako mutant. I miło jest widzieć, że każdy z bohaterów ma jakąś rolę do odegrania. Początkowo wprowadzenie Gambita uważałem za bezsensowne, jednak w finale okazuje się, że jednak był on dość potrzebnym ogniwem całej drużyny.

X-Men: Czerwoni recenzja komiksu

Jeżeli chodzi o warstwę graficzną to jest niestety różnie. Album otwiera Annual, za który odpowiada Pascal Alex i to jest niestety najgorzej. Puste tła i dziwaczne kadry jakoś mnie nie porwały. Następnie mamy bardzo dynamiczne prace bez zbędnego realizmu, których autorem jest Magmud Asrar. Co prawda nie ma tu jakichś fajerwerków czy efekciarstwa. Niemniej czegoś zabrakło, bo w całości komiks graficznie wypada średnio. Być może jest to kwestia dużych oczekiwań z mojej strony.

Czy komiks X-Men: Czerwoni to dobra pozycja? Owszem, jeżeli jesteście fanami przygód mutantów. Tom Taylor stara się przenieść odwieczny problem akceptacji i tolerancji wobec mutantów w nowy wiek. Robi to w prosty czasami wtórny sposób, ale ogólnie wypada dobrze. Szkoda tylko, że finał jest bardzo trywialny, przez co cała historia robi się przez to nieco płytka. Komiks po raz kolejny pokazuje nam, że pomimo upływu czas ludzie dalej mają swoje fobie i traktują mutantów jako zagrożenie. Spojrzeć na ten problem oczami wskrzeszonej Jean Grey to bardzo interesujący pomysł i fani nie będą zawiedzeni. Czy jest to dobry komiks dla nowego czytelnika? Zdecydowanie tak. Jeżeli nie wiecie, od czego zacząć przygodę z komiksami o mutantach to zdecydowanie warto sięgną po ten komiks.

Ocena: 8/10

X-Men: Czerwoni okładka

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

logo egmont
  • Tytuł: X-Men: Czerwoni
  • Scenariusz: Tom Taylor
  • Rysunki: Roge Antonio, Mahmud Asrar, Carmen Carnero
  • Tłumaczenie: Weronika Sztorc
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data wydania: 28.07.2021
  • Liczba stron: 284
  • Cena: 69,99 zł